Analepsy [docierając do granic ekstremum]


Portugalskie Analepsy to jedno z moich najbardziej smakowitych odkryć w bieżącym roku. Ich debiutancki album „Dehumanization By Supremacy” przejechał po mnie jak walec i z miejsca stał się jednym z moich ulubionych materiałów w nurcie brutalnego slam death metalu. Jeśli darzycie estymą szlak, jaki wytyczyły takie jak Abominable Putridity, Katalepsy czy Pathology, czym prędzej zabierajcie się za twórczość tych gagatków, ale przedtem lub w międzyczasie zapraszam na rozmowę z garnkotłukiem tej formacji, Panem Tiago Correia.

Cześć, najsampierw pytanie z tzw. dupy – jakie jest Twoim zdaniem najgorsze imię dla dziecka?

Marco, Flávio, Diogo, Ricardo… Straszliwe imiona.

Przede wszystkim chciałbym pogratulować miażdżącego nowego albumu. Jak długo zajęło Wam komponowanie utworów na ten krążek? Czy jesteście zadowoleni z rezultatów, jakie udało się uzyskać?

Dzięki wielkie! Zajęło to dość dużo czasu od momentu, kiedy zespół powstał do momentu wydania, trwało to w sumie nieco ponad rok. Nie moglibyśmy być bardziej zadowoleni z wyników, nasz producent Miguel Tereso wykonał wspaniałą robotę podczas nagrywania i miksowania, tchnął on dodatkowe życie w nasze kawałki!

Czy macie zamiar wesprzeć wydanie tego materiału jakąś konkretną trasą europejską czy jeszcze nie myśleliście o tym?

Byłoby świetnie pojechać na trasę. Nie mamy pojęcia czy będzie nam to dane, ale oczywiście bylibyśmy szczęśliwi gdyby się udało. Na razie na ten moment jesteśmy potwierdzeni na festiwalu Slamming Brutality Vol.3 fest w Niemczech.

Obecnie współpracujecie z Vomit Your Shirt i Rotten Cemetery Records. Jak na razie przebiega współpraca? Jakie są zobowiązania tych podmiotów wobec Was?

Współpraca przebiega bardzo dobrze. Micael (Vomit your Shirt) to nasz długoletni przyjaciel i od razu chciał nam wydać debiutancką EP. W międzyczasie otrzymaliśmy propozycję z Rotten Cemetery Records, aby wydać ten materiał na spółkę między obiema wytwórniami i konsekwencją tego są dwie wersje materiału – portugalska i chilijska. Uznaliśmy to za dobrą okazję do wypromowania naszego zespołu.

Wiem, że Analepsy nie jest Waszym pierwszym zespołem (i to słychać). Zdradźcie, gdzie graliście wcześniej?

Nasz gitarzysta Marco gra w Brutal Brain Damage, drugi wioślarz Diogo w Trepid Elucidation, wokalista Ricardo udziela się Formaldehyde i Panic Room, a ja (Tiago) gram w formacji, która nazywa się Atheos God.

Jak myślisz, czy pociąg do coraz to bardziej ekstremalnych odmian muzyki można przyrównać do chęci narkomanów próbowania coraz cięższych dragów? :)

Ahahah świetne pytanie! Myślę, że to dobre porównanie i do pewnego stopnia wydaje się być dokładnie tym samym, choć wydaje mi się, że dotarliśmy już do punktu, w którym osiągnęliśmy pod tym kątem absurdalnie ciężkie rzeczy, co sprawia, że bardzo trudno zrobić kolejny krok dalej.

Czy możesz opowiedzieć o technice wokalu waszego gardłowego? Używa on głównie wdechów czy wydechów?

Ricardo używa zarówno wdechów, jak i wydechów, świnie i bardziej „rzygane” wokale są na wdechach, natomiast gutturale to wydechy.

Jakiś czas temu przeprowadzono kilka badań na temat wpływu ciężkiej muzyki na nastrój i naukowcy doszli do wniosku, ten rodzaj dźwięków uszczęśliwia i uspokaja jego słuchaczy. Należy jednak zaznaczyć, że badania zostały przeprowadzone z wykorzystaniem kawałków takich zespołów jak Slipknot czy Tesseract :). Jak myślisz, czy gdyby zamiast tego, ci ludzie słuchali slamu lub goregrindu wyniki byłyby podobne? :) Jak brutalna muzyka wpływa na wasz nastrój osobiście?

Hahaha, no cóż, u mnie slamming brutal death metal zazwyczaj budzi bardziej euforyczne odczucia, które są kompletnymi przeciwieństwami relaksu i spokoju. Ale czuję się świetnie słuchając tego rodzaju muzyki, ona daje mi siłę i nadzieję.

Będąc częścią portugalskiej sceny, jak byście ją ocenili niejako od wewnątrz? Na jakie zespoły waszym zdaniem ludzie powinni szczególnie zwrócić uwagę?

Tak! Portugalskie podziemie ma wiele dobrych zespołów, które powinny koncertować poza granicami kraju. Niestety większość z tych kapel nie ma nawet możliwość zagrania jednego koncertu w innym kraju… W brutalnym death nie ma zbyt wielu formacji- mamy Fungus, Grog, Dead Meat i Bleeding Display. Z klimatów bardziej thrashowo/groovowych warto zwrócić uwagę na Destroyers of All, Terror Empire, Switchtense i Burndamage.

Jakie są obecnie z Waszej perspektywy największe problemy na metalowej scenie?

Cóż, jest jak jest. Myślę, że powinniśmy robić wszystko co w naszej mocy, aby scena była lepsza, aby więcej osób zwracało na nią uwagę czy innymi słowy, aby więcej ludzi słuchało muzyki ekstremalnej. Ale to jest bardzo undergroundowy i mało znany nurt, więc nie możemy oczekiwać zbyt wielkiej sceny.

Gdybyś musiał nosić przez resztę swojego życia koszulkę z tylko jednym słowem, jakie byś wybrał?

Bekon.

A gdybyś był profesjonalnym zawodnikiem sztuk walki, jaki kawałek rozpoczynałby Twoje walki?

Nile – What can be safely written; za swój epicki początek!

Twoich 5 ponadczasowo ulubionych albumów death metalowych?

Nile – In their darkened shrines
Fleshgod Apocalypse – Labyrinth
Vomitory – Terrorize Brutalize Sodomize
Opeth – Deliverance
Defeated Sanity – Chapters of Repugnance

Jak reszta roku 2015 wygląda dla Analepsy?

To był jak dotąd najlepszy rok dla kapeli – wydaliśmy naszą debiutancką EP-kę, zagraliśmy na większości dużych festiwalu w Portugalii, a w listopadzie zagramy poza granicami naszego kraju (Niemcy) po raz pierwszy w historii!

Dziękuję bardzo za wywiad, chcielibyście coś dodać na jego zakończenie?

Dziękuję bardzo za ten wywiad i pytania! Fajnie było na nie odpowiedzieć. Chcielibyśmy ponadto podziękować wszystkim, którzy nas wspierają w jakikolwiek sposób! Pozdrowienia dla Was wszystkich!

Analepsy na FB: https://www.facebook.com/analepsyband

Recenzja „Dehumanization By Supremacy”http://loudnow.net/analepsy-dehumanization-by-supremacy-ep-2015/


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

NO COMMENTS

Leave a Reply