Creeping [inspiracja nienawiści do świata]


Creeping to formacja z Nowej Zelandii, która wykonuje bardzo interesujący, posępny doom/black. Dodatkowym magnesem, który sprawił że zainteresowałem się tym zespołem był fakt, że na perkusji udziela się w niej były wokalista fantastycznego Ulcerate. Zespół promuje obecnie swoją nową płytę zatytułowaną „Revenant”, a mi się udało korespondencyjnie wymienić kilka zdań z jego basistą i wokalistą, Marco Pavlovicem, który chociaż był maksymalnie lakoniczny i kluczył w niektórych odpowiedziach, to zdołał coś tam z siebie wykrzesać.   

Jakie są ogólne reakcje na „Revenant” do tej pory?

Świetne! Recenzje i reakcje były na ogół pozytywne, więc można powiedzieć że dotarliśmy do tych, którzy byli naszymi adresatami. Czuję, że Iron Bonehead i Daemon Worship Prod jako nasi pośrednicy bardzo pomogli w dotarciu do właściwych serc.

Wasz perkusista grał w swego czasu w Ulcerate. Dlaczego już nie gra w tym zespole? Jakie stosunki łączą was z tą formacją?

Wallace był wokalistą Ulcerate na ich dwóch EP-ek – ich drogi się rozeszły niemal dokładnie dziesięć lat temu i nawet nie pamiętam dlaczego. Creeping i Ulcerate zawsze trzymały się dość blisko choć – ich perkusista Jamie Saint Merat jest zaangażowany w bardzo dużo rzeczy związanych z naszych zespołem (przyczynił się do powstania „Revenant” zarówno w zakresie jego produkkcji, jak i projektów graficznych).

Czy istnieje szansa, że ​​dotrzecie ze swoją muzyką do Europy na jakieś koncerty?

Bardzo byśmy się ucieszyli możliwością zwiedzenia mrocznych krypt tego kontynentu, ale niestety nie jest to możliwe.

Wasza muzyka osadzona jest w niespokojnych i mrocznych tonach. Jakie emocje chcecie wywołać u słuchaczy swoją muzyką?

Dokładamy wszelkich starań, aby emitować poczucie strachu i ponurość. Chcemy jednocześnie, aby słuchacz czuł to samo. Chcielibyśmy, aby słuchacz czuł się w taki sposób, jakby ciemna chmura zawisła nad jego głową, wywołać w nim poczucie strachu i rozpaczy. Aby poczuł się trochę jak nawiedzony. Chcemy inspirować nienawiść do świata.

 Czy muzyka Creeping jest dokładnie przemyślana i wykalkulowana, a może bardziej jest efektem improwizacji?

Atmosfera, jaką chcemy stworzyć stoi zawsze przed wszystkimi innymi aspektami i budujemy nasze piosenki wokół tego. Kompozycje muszą też być przemyślane, próbujemy osiągnąć w tym wszystkim kompromis. Muzyka na „Revenant” została napisana głównie przez Blomfielda z pewną pomocą Wallace`a, a potem wszyscy troje dopracowaliśmy te kawałki do ich najbardziej negatywnych postaci.

W jakim stopniu tytuł płyty odzwierciedla muzyczną i liryczną zawartość albumu?

Tytuł został wymyślony już na początku całego procesu, kiedy mieliśmy szkielety dwóch piosenek. Zatem reszta płyty została napisana ze świadomością tego tytułu, celowo lub przypadkowo. Mogę zdecydowanie potwierdzić, że tytuł był ogromny czynnikiem dla wszystkich lirycznych tematów.

Dlaczego nieszczęście i śmierć są najbardziej inspirującymi tematami dla Ciebie do tworzenia tekstów?

Nie mam pojęcia. To po prostu przychodzi naturalnie.

Czy dużo myślisz o śmierci? Z tego, co wiem, pojęcie nekromancji nie jest Ci obce… Czy wierzysz w życie po śmierci?

Zawsze zastanawiałem się nad śmiercią i życiem pozagrobowym. Idee na temat tych tematów zawsze znajdowały uzewnętrznienie w całej mojej twórczości; czy to smutek pogrzebowy, czy mroczne sztuki nekromancji, lub po prostu to co kryje się za powiedzeniem „memento mori”.

Czy mocno siedzisz w okultyzmie? W jakim stopniu ta tematyka może być interesująca z racjonalnego punktu widzenia?

To zależy od definicji słowa „racjonalny”…

Jakie inne formy artystycznej ekspresji poza muzyką mogą Cię zainteresować?

Większość form, naprawdę, jeśli są dobrze podane. Szczególnie lubię elokwentną literaturę i dobrze wykonane sztuki wizualne. Ale zgodnie z oczekiwaniami, mam gust, który słania się ku rzeczom tajemniczym i makabrycznym.

Jakie Twoim zdaniem są największe problemy na dzisiejszej scenie metalowej?

Szczerze mówiąc już od dawna nie mam zbyt wiele wspólnego z ogólną sceną metalową. Jestem związany praktycznie tylko z moim najbliższym otoczeniem; mówię tu o wydawnictwach, zespołach itp. Wzajemnie napędzamy swoje zainteresowanie rzeczami, na które się napotykamy (wiele z naszych gustów się pokrywa), ale nie mam ciśnienia (czy nawet nie chcę tego robić), aby mocno zagłębiać się w zewnętrzną sferę tego wszystkiego. Więc nie sądzę, żebym miał odpowiedni wgląd na to wszystko. Zakładam jednak, że problemy są takie same jak zawsze.

Czy słyszałeś o takim miejscu w Nowej Zelandii jak Waitomo Glowworm? Miałeś okazję tam być?

Tak, byłem tam dwa razy. Raz jako dziecko i ostatnie 6 miesięcy temu, gdy robiliśmy podziemną eksplorację jaskiń. Gorąco polecam to miejsce, choć obecnie jest ono nieco przesycone turystami.

Dzięki za wywiad. Ostatnie słowa należą do Ciebie.

Dzięki Kwiecio za zainteresowanie i za poświęcenie czasu na złożenie tego wywiadu.


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

SIMILAR ARTICLES

NO COMMENTS

Leave a Reply