Days Of No Light Tour 2015 ai??i?? @Lublin/PoznaAi??


Na poczAi??tku listopada wystartowaAi??a trasa „Days Of No Light”, ktA?rej daniem gAi??A?wnym byAi?? koncert zespoAi??u Blaze Of Perdition – rosnAi??cego w siAi??Ai?? przedstawiciela rodzimej sceny black metalowej, ktA?ry wskutek tragicznych okolicznoAi??ci zmuszony byAi?? do chwilowego przerwania dziaAi??alnoAi??ci, szczegA?lnie pod kAi??tem aktywnoAi??ci koncertowej. JednakA?e wydana w tym roku nowa pAi??yta zatytuAi??owana „Near Death Revelations” potwierdza, A?e ze swojej trudnej sytuacji udaAi??o siAi?? im wyjAi??Ai?? obronnAi?? rAi??kAi??, a nawet wejAi??Ai?? na wyA?szy level, bo jest to zdecydowanie ich najlepsze dotychczasowe wydawnictwo. ByAi??em bardzo ciekawy jak materiaAi?? bAi??dzie siAi?? broniAi?? na A?ywo, ale i samej otoczki koncertu. Lublin byAi?? bowiem jedynym miastem, w ktA?rym na wokalu wystAi??piAi?? oryginalny, dotkniAi??ty niepeAi??nosprawnoAi??ciAi?? gardAi??owy kapeli.

SeriAi?? wystAi??pA?w artystycznych rozpoczAi??Ai??a formacja Moanaa, o ktA?rej nie wiedziaAi??em do tej pory zbyt wiele. ZrobiAi??em podejAi??cie do ich nagraAi?? przed koncertem i na pierwszy rzut ucha brzmiaAi??o to caAi??kiem obiecujAi??co. Nie wiem co jednak nie zatrybiAi??o, moA?e po prostu lepiej takich dA?wiAi??kA?w sAi??ucha mi siAi?? w domowym zaciszu, ale na A?ywo sAi??abiej mi to siedziaAi??o. Czasem tak jednak jest, A?e do klimatycznych odmian z krAi??gu post-rocka/post-metalu potrzeba peAi??nego skupienia, a towarzyska dynamika muzycznego spAi??du nie idzie z tym w parze. Moanaa porusza siAi?? wAi??aAi??nie w stylistyce post-metalu po linii Cult Of Luna. Momentami pobrzmiewajAi?? tam teA? echa starego Blindead. Wykonawczo nie byAi??o siAi?? do czego przyczepiAi??, ale czegoAi?? mi brakowaAi??o, moA?e napiAi??cia, moA?e chwytliwoAi??ci, wiAi??kszego ciAi??A?aru- nie jestem w stanie tego jednoznacznie stwierdziAi??. W kaA?dym razie nie potrafiAi??em siAi?? w to wgryA?Ai?? w stopniu na tyle odpowiednim, A?eby bez wyrzutA?w sumienia powiedzieAi??, A?e mi siAi?? podobaAi??o. Z pewnoAi??ciAi?? na pochwaAi??Ai?? zasAi??uguje fakt uA?ycia wizualizacji. Na pewno sAi??ychaAi?? w tym zespole potencjaAi??, ale wydaje mi siAi??, A?e potrzeba jeszcze czasu, by zostaAi?? on w peAi??ni wykorzystany. Trzymam kciuki, bo takiej muzyki nigdy doAi??Ai??.

NastAi??pnie na deskach zainstalowaAi??a siAi?? krakowska obat nexium, obat nexium, obat nexium, obat nexium, obat nexium, rayhealthcare, rayhealthcare, rayhealthcare, rayhealthcare, rayhealthcare, rayhealthcare. obat nexium. pakistan free sex, pakistan free sex, pakistan free sex, pakistan free sex, pakistan free sex, pakistan free sex, pakistan free sex, pakistan free sex. Mord`A`Stigmata, ktA?ra zdAi??A?yAi??a sobie wyrobiAi?? sAi??usznAi?? markAi?? na naszej scenie. Nic dziwnego, bo prezentujAi?? niewAi??tpliwie ciekawAi?? wizjAi?? black metalu. MiaAi??em okazjAi?? widzieAi?? ich juA? wczeAi??niej i zauwaA?yAi??em, A?e twA?rczoAi??Ai??, jakAi?? prezentujAi?? podchodzi mi w zaleA?noAi??ci od dnia i nastroju. Trzeba przyznaAi??, A?e kapela potrafi swoimi dA?wiAi??kami wytworzyAi?? interesujAi??cy, transujAi??cy klimat zahaczajAi??cy o post-metal, ktA?ry fajnie wspA?Ai??gra z ich „zakapturzonym” wizerunkiem scenicznym. Muzyka jest oparta w duA?ej mierze na umiarkowanych tempach i rozwlekAi??ych partiach, ktA?re sAi?? zaskakujAi??ce jak na gatunek, w ktA?rego obrAi??bie zespA?Ai?? siAi?? porusza. DuA?o jest tu jednak eksperymentalnego „pAi??yniAi??cia”, ktA?re jak dla mnie rozmywa struktury kompozycji i chyba dlatego nigdy nie potrafiAi??em siAi?? w peAi??ni nimi zajaraAi??. To oczywiAi??cie zaleA?y od gustu, bo muzyka jest mocno ambitna, ale po prostu trzeba byAi?? fanem takich „wycieczek” i np. odnajdywaAi?? siAi?? w atmosferze projektA?w dark ambientowych.

PrzyszedAi?? w koAi??cu czas na Blaze Of Perdition, ktA?rego koncert potwierdziAi??, A?e jest to obecnie Ai??cisAi??a czoAi??A?wka black metalu w Polsce. KawaAi??ki z ai??zNear Death Revelationsai??? bardzo dobrze sprawdzajAi?? siAi?? na A?ywo. Co prawda, momentami trochAi?? brzmienie kulaAi??o, ale biorAi??c pod uwagAi?? to, jak czAi??sto w Graffiti sound jest spierdolony, nie byAi??o A?le koniec koAi??cA?w. NajwaA?niejsze, A?e daAi??o siAi?? wyAi??apaAi?? duA?Ai?? iloAi??Ai?? niuansA?w, ktA?rych w muzyce Blaze Of Perdition jest niemaAi??o. SzczegA?lnie ceniAi?? rozwiAi??zania melodyczne, ktA?re nadajAi?? niesamowicie gAi??Ai??bokiego charakteru i budujAi?? zajebisty klimat. Fragmentem wystAi??pu, ktA?ry szczegA?lnie wbiAi?? mi siAi?? w pamiAi??Ai?? to monumentalna koAi??cA?wka „Into The Void Again”. SpoAi??rA?d muzykA?w najwiAi??ksza uwaga byAi??a skupiona na wokaliAi??cie siedzAi??cym na wA?zku inwalidzkim przy oAi??tarzyku z palAi??cymi siAi?? Ai??wiecami i zwierzAi??cAi?? czaszkAi??. PomijajAi??c caAi??y upiorny klimat, partie wokalne ktA?re, jak przypuszczam, nie sAi?? Ai??atwe do wykonania na siedzAi??co zostaAi??y odtworzone wAi??aAi??ciwie bez najmniejszego zarzutu, choAi?? opieraAi??y siAi?? na zrA?A?nicowanych barwach i rejestrach. CzuAi?? byAi??o rA?wnieA? emocjonalnAi?? nutAi?? w gAi??osie, ktA?rAi?? uzupeAi??niaAi??a do tego dynamiczna ekspresja. Wizun jak zwykle Ai??wietna robota na garach, wariacje na blachach bardzo wzbogacajAi?? i wzmacniajAi?? ogA?lnAi?? moc Blaze Of Perdition. Reszta muzykA?w raczej statyczna, ale przy muzyce tego rodzaju nie jest zbytnio potrzebne robienie specjalnej krzAi??taniny.

Bardzo dobry koncert, na pewno jeden z lepszych, na jakich byAi??em w tym pA?Ai??roczu. A?yA?kAi?? dziegciu w beczce miodu byAi??o to, A?e przesadziAi??em z alkoholem, ale czasem ciAi??A?ko jest sprzeciwiAi?? siAi?? woli bdb kolegA?w od serca. Piona dla napotkanych.

Tekst: Marcin KwieciAi??ski

ZdjAi??cia: MichaAi?? Gorajewski

 

Fragment wczorajszego koncertu Blaze of Perdition w Lublinie.

Posted by Loud Now Network onAi??6 listopada 2015

 

Gdy dowiedziaAi??em siAi?? o tym koncercie byAi??em pewien, A?e bAi??dzie to wydarzenie gwarantujAi??ce solidnAi?? dawkAi?? doznaAi?? muzycznych wysokich lotA?w i ogrom emocji. Bo chyba kaA?dy, kto miaAi?? stycznoAi??Ai?? z twA?rczoAi??ciAi?? bohaterA?w tej trasy nie miaAi?? wAi??tpliwoAi??ci, A?e to nie bAi??dzie tylko nawaAi??nica haAi??asu, lecz coAi?? znacznie wiAi??cej. CoAi??, co pobudzi nie tylko(jeA?eli w ogA?le) ciaAi??o do taAi??cowania, lecz przede wszystkim umysAi?? i przeniesie go w inny, nieznany wymiar.

Ustawienie Moanaa jako zespoAi??u otwierajAi??cego koncert byAi??o bardzo dobrym wyborem. ZespA?Ai?? z Bielska-BiaAi??ej promujAi??cy album „Descent” zaczAi??Ai?? punktualnie. CiAi??A?ka, depresyjna post-metalowa mikstura, bogata w aranA?acyjne smaczki pozwalaAi??a wejAi??Ai?? powoli gromadzAi??cej siAi?? publicznoAi??ci w nastrA?j odpowiedni na ten wieczA?r. Bardzo podobaAi??o mi siAi??, jak zespA?Ai?? z wyczuciem budowaAi?? atmosferAi?? i w spokojnym tempie zwiAi??kszaAi?? napiAi??cie, skupiajAi??c uwagAi?? i wyostrzajAi??c zmysAi??y. Aswietny wystAi??p uzupeAi??niaAi??y miAi??e dla oka Ai??wiatAi??a oraz wizualizacje w tle. No i BRZMIENIE! Masywne i bardzo selektywne od samego poczAi??tku, co zdarza siAi?? doAi??Ai?? rzadko. Brawo!

Po krA?tkiej przerwie scenAi?? spowiAi??a czerwieAi?? i mgAi??a. DuA?o mgAi??y… Mord`A`StigmataAi??od 2013 roku zyskujAi?? uznanie coraz szerszej publicznoAi??ci za sprawAi?? albumu „Ansia”, ktA?ry ukazaAi?? zupeAi??nie nowe oblicze zespoAi??u. KlasAi?? potwierdziAi??o wiele koncertA?w zagranych od tamtej pory, miAi??dzy innymi te duA?e, u boku BehemothAi??i Tribulation. Od wrzeAi??nia tego roku moA?emy delektowaAi?? siAi?? nowym, 30-minutowym mini-wydawnictwem „Our Hearts Slow Down”, ktA?re podAi??A?a Ai??cieA?kAi?? obranAi?? na „Ansia”. LiczyAi??em wiAi??c, A?e ekipa Statica zgrabnie poAi??Ai??czy utwory z tych dwA?ch wydawnictw. I dokAi??adnie to dostaAi??em.

Od pierwszych dA?wiAi??kA?w utworu „Inkaust” atmosfera zgAi??stniaAi??a do tego stopnia, A?e moA?na jAi?? byAi??o kroiAi??. RozpoczAi??Ai??a siAi?? dA?wiAi??kowa podrA?A? do miejsc nieznanych, niepokojAi??cych i bez reszty wciAi??gajAi??cych. SposA?b, w jaki M’A’S prezentujAi?? siAi?? na scenie Ai??wietnie wspA?Ai??gra z hipnotycznym, transowym charakterem ich muzyki. Muzyki, ktA?rAi?? coraz trudniej sklasyfikowaAi??, poniewaA? czAi??sto ucieka ona daleko od black metalowej bazy. PrzykAi??ady tego mamy m.in. w rytualnej drugiej poAi??owie „Inkaust”, „Shattered Vertebrae Of The Zodiac” – tu w wersji skrA?conej, czy wrAi??cz rockowym „The Mantra Of Anguish”. Schowane we mgle, zakapturzone sylwetki muzykA?w tworzyAi??y swoimi instrumentami tunel dA?wiAi??kA?w, z ktA?rego nie daAi??o siAi?? wydostaAi??. Momenty szczytowe to dla mnie eksplodujAi??cy z narastajAi??cego napiAi??cia „Pregressed” oraz koAi??czAi??cy tAi?? wspaniaAi??Ai?? muzycznAi?? przygodAi?? „Those Above”, ktA?ry okazaAi?? siAi?? prawdziwym testem dla cierpliwoAi??ci, zanim uderzyAi?? ostatecznym ciosem. I znA?w kilka sAi??A?w o brzmieniu. Pan dA?wiAi??kowiec wspiAi??Ai?? siAi?? na wyA?yny moA?liwoAi??ci swoich i sprzAi??tu, co dodatkowo podniosAi??o jakoAi??Ai?? tego i tak wybitnego koncertu. Serce przyspieszyAi??o…

Blaze Of PerditionAi??to zespA?Ai??, ktA?remu mimo stosunkowo krA?tkiego staA?u, A?ycie zdAi??A?yAi??o daAi?? nieA?le po koAi??ciach. Wydarzenia z listopada 2013 roku na zawsze odmieniAi??y lubelskich black metalowcA?w, czego przykAi??adem jest najnowszy album o wymownym tytule „Near Death Revelations”. Album bardzo osobisty, niosAi??cy niezwykle intensywny Ai??adunek emocjonalny i pokazujAi??cy wielkAi?? siAi??Ai?? i wolAi?? jego twA?rcA?w. CiekawoAi??Ai?? budziAi??a wiAi??c forma koncertowa zespoAi??u.

W blasku czarnych Ai??wiec i dymie kadzideAi??, misterium szaleAi??stwa otworzyAi?? utwA?r „Abbey Of The New Aeon” ze splitu z Devathorn. SzaleAi??stwo pogAi??Ai??biaAi??o sie z kaA?dAi?? minutAi?? kolejnych utworA?w, ktA?rych wiAi??kszoAi??Ai?? pochodziAi??a z „Near Death Revelations”. Oryginalny wokalista Sonnellion z wiadomych przyczyn wystAi??piAi?? tylko w rodzinnym Lublinie. Jego zastAi??pca – „Enigmatyczny RattenkAi??nig”, ktA?rego bardziej wtajemniczeni zapewne rozpoznali, okazaAi?? siAi?? doskonaAi??ym wyborem. Zakapturzony, zamaskowany, oszczAi??dnAi?? teatralnAi?? gestykulacjAi?? skupiaAi?? na sobie uwagAi?? publicznoAi??ci przez caAi??y wystAi??p. GitarzystAi?? XCIII emocje na scenie ponosiAi??y najbardziej, niezniszczalny Vizun dawaAi?? im upust za perkusjAi??, wykonujAi??c jak zawsze niesamowitAi?? robotAi??, a pozostali muzycy spokojnie robili swoje. BalansujAi??ce miAi??dzy smutkiem a totalnAi?? wAi??ciekAi??oAi??ciAi?? i opAi??taniem kompozycje tworzyAi??y momentami wrAi??cz Ai??cianAi?? dA?wiAi??ku, ktA?ra mimo, A?e nie zawsze w peAi??ni czytelna, tylko potAi??gowaAi??a to, co zespA?Ai?? ma do przekazania. NajjaAi??niejsze punkty wystAi??pu w moim odczuciu, to potAi??A?ny i bezlitoAi??nie biczujAi??cy „When Mirrors Shatter”, „Dreams Shall Flesh” – mnie osobiAi??cie najmocniej Ai??apiAi??cy za gardAi??o i serce, „Cold Morning Fears”, ktA?ry wywoAi??aAi?? zamieszanie pod scenAi??, oraz wisienka na torcie – „KrA?lestwo Twoje” z debiutanckiego albumu „Towards The Blaze Of Perdition”. Po nim koncert siAi?? urwaAi??. Po prostu. PozostaAi?? lekki niedosyt, ale teA? osAi??upienie i nadzieja na przyszAi??oAi??Ai??. Blaze Of Perdition znA?w sAi?? w grze, byAi?? moA?e bardziej, niA? kiedykolwiek wczeAi??niej.

SAi??owa uznania dla Left Hand Sounds – organizatora trasy za dobA?r zespoAi??A?w, dla samych zespoAi??A?w za niezapomniane wraA?enia, oraz dla dA?wiAi??kowca za to, co wykrAi??ciAi??. Oby jak najwiAi??cej tego typu wydarzeAi??. A obserwujAi??c to, co dzieje siAi?? na polskiej scenie jestem pewien, A?e ich nie zabraknie.

Tekst i zdjAi??cia: A?ukasz PopAi??awski

 


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

NO COMMENTS

Leave a Reply