Decapitated, Mindfield a�� 17.04.2015 @Krosno, Iron Klub


LubiA� intensywne weekendy. Ostatni niewA�tpliwie do takowych mogA� zaliczyA�. Koncert Decapitated w ich rodzinnym mieA�cie byA� doskonaA�ym pretekstem do ruszenia siA� z domu, choA� tak naprawdA� chciaA�em oddaA� pewnemu panu zapalniczkA�, ktA?rA� poA?yczyA� mi tydzieA� wczeA�niej na imprezie w CheA�mie.

Droga do Krosna przebiegA�a bardzo pomyA�lnie – po stosunkowo niedA�ugim czasie „stopowania” udaA�o mi siA� zabraA� do Rzeszowa z pewnA� ekscentrycznA� paniA� lekarz z Uniwersytetu Medycznego i dziA�ki temu nasA�uchaA�em siA� jej opowieA�ci o przygodach podczas zwiedzania Ameryki PoA�udniowej, ale i o bardziej A?yciowych tematach. GA�A?wnie na temat tego, jakim to chujem jest jej byA�y mA�A?. Potem w Rzeszowie, jak na zamA?wienie, podjechaA� mi na przystanek zdezelowany ogA?rek, ktA?ry jakimA� cudem przetoczyA� siA� przez te wszystkie gA?ry, gA?rki i pagA?rki wypiA�trzoneA�przed Krosnem. Po dojeA?dzie szybka „zaprawka” z bdb kolegA� i zasuwamy na gig.

Wiary do Iron Klubu napchaA�o doA�A� obficie – trudno siA� dziwiA� duA?ej mobilizacji wA�rA?d lokalnej zaA�ogi, Decapitated jest w koA�cu muzycznA� dumA� tego miasta i to widaA�. Wstyd siA� przyznaA�, ale do piA�tku byA� to zespA?A�, ktA?rego jeszcze nigdy nie miaA�em okazji widzieA� na A?ywo i pozostawaA� jedynym polskim death metalowym zespoA�em ze A�cisA�ej czoA�A?wki, jakiego moje przekrwione oczA�ta jeszcze nie miaA�y okazji uA�wiadczyA�. Poza tym, nie ukrywam, mam bardzo duA?y sentyment do Krosna – poznaA�em w tym mieA�cie masA� zajebistych ludzi i za kaA?dym razem przyjeA?dA?ajA�c do niego czujA� siA� niezwykle „swojsko”. Nie inaczej byA�o tym razem.

Koncert otworzyA�a lokalna formacja Mindfield, z ktA?rA� kilka dni wczeA�niej trochA� porzA�dziliA�my dla odmiany w moim mieA�cie rodzinnym, gdzie supportowali Acid Drinkers. Jest to dobrze rokujA�ca kapela, ktA?rej brakuje jeszcze trochA� „dotarcia”, ale kierunek jest sA�uszny. Muzycznie sA�ychaA� bardzo duA?e inspiracje PanterA� i Down. Dynamiczne, bujajA�ce riffy i fajnie kombinujA�cy ze swoimi partiami wokalista, ale niektA?re kawaA�ki sA� jak na mA?j gust trochA� zbyt rozwlekA�e. Set Mindfield jest zrA?A?nicowany, poniewaA? oprA?cz utworA?w energicznych przeplatajA� go rA?wnieA? fragmenty bardziej stonowane, w charakterze balladowym, ale i stonerowym. W ostatnim numerze „Public Killa” na wokal goA�cinnie wskoczyA� Rasta, wokalista AsciA�togA�owych, bo i w oryginale ten kawaA�ek jest nagrany z jego featuringiem. OgA?lnie, chA�opaki z Mindfield zapewnili dobry podkA�ad pod danie wieczoru. Szkoda tylko, A?e byli jedynym lokalnym zespoA�em, ktA?ry zagraA� tego dnia. Bardzo bym widziaA� w tym skA�adzie jeszcze Garroter.

decapitated2Jestem fanem Decapitated najbardziej z okresu pA�yt „The Negation” i „Organic Hallucinosis„, choA� jak siA� zastanowiA�, to wA�aA�ciwie lubiA� ich wszystkieA�albumy, mimo istotnych rA?A?nic miA�dzy nimi. A�Obecnie ten zespA?A� gra zupeA�nie inaczej, co oczywiA�cie nie znaczy, A?e chujowo. WidaA� i sA�ychaA�, A?e to kapela, ktA?ra ma za sobA� bardzo duA?y bagaA? doA�wiadczenia i pewien przez lata wyrobiony styl oparty gA�A?wnie na specyficznej rytmice, podziaA�ach i perfekcjonistycznym sposobie grania przez zaA�oA?yciela formacji, Vogga. ObecnieA�Decapy sA�A�juA? mniejA�death metalowi, a duA?A� rolA� odgrywajA� w ich muzyce nowoczesne zakrA�ty i rwane riffy, do ktA?rych odnoA�nikiem moA?e byA� kierunek wytyczony przez Meshuggah. Jednym rozwA?j w tym kierunku siA� podoba, innym mniej, kwestia gustu. Na pewno jest to muzyka broniA�ca siA� na koncertach, posiadajA�ca dobry groove i majA�ca duA?y potencjaA� w wydobywaniu z ludzi energii. RA?wnieA? technicznie to ekstraklasa, choA� jest to juA? oczywistoA�ciA�, bo ten zespA?A� od swoich szczeniA�cych lat byA� pod tym wzglA�dem wyjA�tkowy. I choA� jego skA�ad przez te wszystkie lata zmieniA� siA� prawie caA�kowicie i przewinA�A�o siA� przezeA� sporo osA?b, doskonaA�oA�A� techniczna byA�a w nim zawsze jednym z priorytetA?w. Brzmieniowo koncert teA? staA� na konkretnym poziomie, choA� czuA� byA�o ograniczenie akustyczne stosunkowo maA�ego klubu, jakim jest Iron. W pewnych momentach wysokie podkrA�cenie gA�oA�noA�ci rA?wnieA? dawaA�o siA� we znaki i niejedna osoba zwracaA�a na to uwagA�. Jak moA?na siA� byA�o spodziewaA�,A�lwiA� czA�A�A� setlisty zapeA�niA�y numery z dwA?ch ostatnich pA�yt, ale nie zabrakA�o teA? starszych hiciorA?w jak „Post(?)Organic” czy cheap brand viagra, cheap brand viagra, cheap brand viagra, cheap brand viagra, cheap brand viagra, cheap brand viagra. „Spheres Of Madness„. Jako zwolennik starego okresu Decapitated, uwaA?am poprzednich wokalistA?w tego zespoA�u za wiA�kszych miaA?dA?ycieli od Rasty. Sporo ludzi narzekaA�o na wokal po reaktywacji, ale z drugiej strony, czas zmieniA� ten zespA?A� i, jakby nie patrzeA�, do ich obecnego stylu jest on odpowiednim frontmanem. Potrafi siA� teA? zachowaA� na scenie, czA�sto nawiA�zuje kontakt wzrokowy z publikA� i zagrzewa jA� do zabawy. Bez wA�tpienia koncert w KroA�nie zaliczA� do bardzo udanych i cieszA� siA�, A?e ogarnA�A�em ich w mniejszej dziupli zamiast na jakiejA� festiwalowej masA?wce.

Po koncercie przyszedA� czas na inne, rozmaite rozrywki, a ten niezwykle bogatyA�wieczA?r zakoA�czyA�y zwichrowane seanse filmowe, ktA?re na dobitkA� zorganizowaliA�my sobie na kwadracie u zioma. NastA�pny dzieA� staA� juA? pod znakiem misji przejechania na stopa poA�owy Polski na koncert wA�asnej kapeli (ledwo zdA�A?yA�em), pojebanych anomalii pogodowych (A�nieA?yce pod Kielcami, ale w sumie siA� zgadza, bo tam zawsze pizga) oraz nie do koA�ca trzeA?wych, ale absolutnie pasjonujA�cych dyskusji do A�nieA?nobiaA�ego rana z mordami, za ktA?re daA�bym siA� pokroiA�. KrA?tko mA?wiA�c, morowy weekend. Pozdro dla wszystkich napotkanych, a szczegA?lne wyrazy wdziA�cznoA�ci kierujA� w stronA� Lipki, Marshalla i Tomka z Mindfield. Piona!


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

NO COMMENTS

Leave a Reply