Deluge [woda ludzkich emocji]


Deluge- bardzo interesujący, dołujący post-black metal z Francji. Panowie brzmią jak na debiutantów niezwykle nowocześnie i świeżo. Właśnie ukazał się ich pierwszy album zatytułowany „Æther” i jest to pozycja w sam raz na posępne jesienne wieczory (mimo że obecnie słońce wygrywa z szarugą). W każdym razie jak najbardziej warto sprawdzić ten zespół. 

Kiedy ostatni raz coś Cię rozbawiło i z jakiego powodu?

Myślę, że to było wczoraj, w barze z moim przyjacielem… Bardzo zabawnie tłumaczył mi jak bardzo ostatnio jest zdesperowany brakiem seksu. Jedną z wypowiedzi, którą można byłoby tu przytoczyć to „przeleciałbym teraz nawet martwego psa w sukience.”

Taa… Może jeszcze w stringach :) Wydaliście ostatnio swój debiutancki album. Jak możecie ocenić dotychczasowy odzew?

Nasz pierwszy album „Æther” ukazał się we wrześniu 2015 roku, więc reakcje są jeszcze niezbyt pokaźne, ale ludziom z Les Acteurs de l’Ombre- naszej wytwórni, płyta się bardzo podoba. Jak na razie, po prostu wypuściliśmy klip wideo do piątego utworu z albumu o nazwie „Houle”. Odzew jest na razie bardzo dobry.

Jestem bardzo pod wrażeniem wideo do „Houle”. Jest bardzo klimatyczne. Kim jest kobieta, która
pojawiła się w tym teledysku?

Dzięki, ciężko pracowaliśmy z Benjaminem cappelletti nad tym obrazem. Nie jest zbytnio ważne kim jest ta kobieta, należy ją postrzegać jako symbol kobiecego podmiotu, o którym opowiadamy. Ta piosenka jest o uczuciach, przez które można przechodzić po bardzo bolesnym rozstaniu: nienawiści, pragnienia najgorszego dla tej drugiej osoby, kończąc na wiecznej pustce.

Tekst do „Houle” dotyka właśnie tematu miłości. Czy uważasz, że jest to odpowiedni temat do lirycznej twórczości w black metalu? Wiesz, true wojownicy wychowani na norweskim black metalu raczej nie zaakceptują tego stanu rzeczy. Z drugiej strony, może potwierdzać to romantyczne, stereotypowe tendencje ludzi pochodzących z Francji :).

Wydaje mi się jednak, że black metal jako muzyka pełna rozczarowania, dekadencji i mrocznego klimatu może czasami pokrywać się z tego typu tematyką, i myślę, że tak właśnie jest w przypadku Deluge. Cóż, duża część odpowiedzi jest zawarta w pytaniu! Myślę, że każdy temat, który wpływa na Ciebie jest odpowiednim przedmiotem do połączenia z muzyką, która także wpływa na nas, i właśnie to chcemy robić z Deluge. Szczerze mówiąc nie mogę się doczekać, aby usłyszeć opinię tych „TNBM wojowników”, bardzo ucieszy mnie wkurwienie najbardziej zatwardziałych. Nawet jeśli nie możemy być mocno identyfikowani z tą sceną, typowa tematyka black metalowa często przywołuje motywy literackie, poezję, a także uczucia takie jak melancholia czy smutek, więc jestem całkowicie pewny, że część z nich znajdzie się pod wpływem francuskiego romantyzmu uprawianego przez Deluge :).

Niestety nie znam języka francuskiego. Czy możesz nakreślić ogólny obraz przekazu tekstów Deluge? Są dość osobiste, prawda? Jako artysta, w jaki sposób masz nadzieję zainspirować słuchacza?

Dopasowujemy różne stany poziomu wody z ludzkimi emocjach. Kiedyś pisałem niektóre teksty, ale obecnie nasz wokalista tworzy wszystkie z nich i kocham jego twórczość. Czy w moim czy w jego przypadku, zawsze są to teksty bardzo osobiste, przedstawiające pewne określone fazy/ doświadczenia /emocje naszego życia. Nie wynika to z naszej buty, ale nie piszemy tekstów i muzyki dla innych ludzi, choć jednocześnie jesteśmy pewni, że inni ludzie będą mogli identyfikować się z nimi.

Okładka swojej debiutanckiej płyty zwraca szczególną uwagę. Kto jest jej autorem i czy możesz opowiedzieć coś o jej symbolice?

Okładka została zaprojektowana przez Valnoira z Metastazis- artystycznego studia graficznego z siedzibą w Paryżu. Tak samo jak jak przypadku tekstów, okładka przedstawia różne stany wody. Jest to płaszczyzna, na której chciałbym, aby ludzie dorobili własną interpretację do tego.

Wiem, że zagraliście już kilka koncertów, a nawet trasę z Celeste. Jakie są Wasze wspomnienia związane z tym wypadem? Wolicie grać na żywo, czy raczej jammować w sali prób?

Ruszyliśmy z nimi na pierwszą trasę (są naszymi bardzo dobrymi przyjaciółmi), a potem nie było nam ogarnąć kolejne z innymi zespołami. Mieliśmy dużo zabawy spędzając czas z tymi szalonymi kolesiami i kochamy bardzo ich muzykę. Myślę, że granie na żywo powinno być osiągnięciem dla zespołu, nawet jeśli potrafię zrozumieć, że niektóre zespoły nie chcą grać z pewnych określonych powodów. My ostatnio spędziliśmy zbyt wiele czasu w studio, więc nie możemy się doczekać, aby być w trasie ponownie.

Uwielbiasz grać na żywo za każdym razem czy myślisz sobie czasem „jebać to”?

Mamy tylko 3 zagrane koncerty na razie, więc możemy o tym porozmawiać za kilka miesięcy. Z drugiej strony, zagraliśmy setki koncertów w innych zespołach i wiemy, że chcemy aby koncert Deluge był bardzo specyficznym doświadczeniem na żywo.

Jakie plany na przyszłość?

Będziemy mieć wiele wspaniałych koncertów i tras pod koniec roku 2015 i na początku 2016, promujących nośnej „Æther”. Wydamy też we wrześniu kolejny teledysk. (coś im się przeciąga, na razie jest tylko teaser – przyp. Kwiecio)

I ostatnie pytanie: jaki utwór chciałbyś mieć puszczony na swoim pogrzebie?

Szczerze mówiąc, nigdy nie myślałem o tym, ale mam nadzieję, że coś lekkiego i melancholijnego.

Dzięki za wywiad. Coś na zakończenie?

Dzięki za dotarcie do nas. Mam nadzieję, że zagramy wkrótce w Polsce.


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

NO COMMENTS

Leave a Reply