Maria Konopnicka [jAi??dra starego wyA?Ai??a]


best secure canadian pharmacy, best secure canadian pharmacy, best secure canadian pharmacy, best secure canadian pharmacy, best secure canadian pharmacy is secure tabs legit, is secure tabs legit, is secure tabs legit, is secure tabs legit, is secure tabs legit, is secure tabs legit. , best secure canadian pharmacy, best secure canadian pharmacy, best secure canadian pharmacy. Z pewnoAi??ciAi?? wielu z Was kojarzy blogera, ktA?ry ukrywa siAi?? pod pseudonimem Maria Konopnicka. Tak siAi?? skAi??ada, A?e od jakiegoAi?? czasu jest on jednym z moich ulubionych publicystA?w piszAi??cych o metalu. WyrA?A?nia siAi?? przede wszystkim bardzo przystAi??pnym stylem i lekkoAi??ciAi?? piA?ra, a jego peAi??ne wyobraA?ni i humoru wpisy czyta siAi?? jednym tchem. Kolega zdecydowanie ma talent literacki i jak siAi?? w poniA?szej rozmowie okazaAi??o, nie poA?ytkuje go jedynie na pisanie o haAi??asie. PomyAi??laAi??em, A?e warto byAi??oby z tym goAi??ciem przeprowadziAi?? wywiad. Po facebookowym Ai??ledztwie ustaliAi??em, kim jest A?w osobnik i przystAi??piAi??em do dziaAi??ania. PatrzAi??c na zapis konwersacji, myAi??lAi?? A?e wybA?r rozmA?wcy byAi?? strzaAi??em w dziesiAi??tkAi??, ale najlepiej oceAi??cie to sami.Ai??

Muzyka jest z pewnoAi??ciAi?? wielkAi?? czAi??Ai??ciAi?? Twojego A?ycia, podobnie jak mojego. Czy nie jest tak, A?e w ktA?rymAi?? momencie, na pewnym poziomie „wtajemniczenia”, staje siAi?? ona swego rodzaju zawoalowanym pamiAi??tnikiem, pewne konfiguracje dA?wiAi??kA?w zapewniajAi?? miAi??y powrA?t do przeszAi??oAi??ci, a kolekcjonowanie pAi??yt jestAi??czymAi??Ai??podobnym do zbierania albumA?w zdjAi??Ai??? Po Twoich wpisach na blogu widaAi?? to bardzo wyraA?nie, A?e czAi??sto kojarzysz jakieAi?? wydarzenia w swoim A?yciu z konkretnymi pAi??ytami czy zespoAi??ami.

Tak. Muzyka, ktA?rej sAi??ucham jest poniekAi??d Ai??cieA?kAi?? dA?wiAi??kowAi?? mojego A?ycia. Ona od Ai??wierAi?? wieku towarzyszy mi kaA?dego dnia i w niAi?? wpisane sAi?? moje najrA?A?niejsze wspomnienia. WracajAi??c do starych pAi??yt czAi??sto powracam myAi??lami do chwil, ktA?re mnie z nimi Ai??Ai??czAi??. Nie naleA?Ai?? jednak do osA?b, ktA?re twierdzAi??: ai??zwszystko co najlepsze zostaAi??o juA? nagraneai???, bo to trochAi?? tak jakbym doszedAi?? do wniosku, A?e wszystko co najlepsze juA? przeA?yAi??em.

PotrafiAi?? doceniaAi?? nie tylko to co przeminAi??Ai??o, ale takA?e to co jest teraz, a mA?j apetyt na wiAi??cej jest wciAi??A? nieposkromiony. Dlatego wciAi??A? trzymam rAi??kAi?? na pulsie, poznajAi?? duA?o nowoAi??ci i niemal kaA?dego dnia odkrywam nowe pAi??yty i zespoAi??y. SiAi??a sentymentu jest ogromna, ale nie moA?na staAi?? siAi?? jej niewolnikiem.

Jestem pewien, A?e zdarza Ci siAi?? teA? pamiAi??taAi?? maAi??o istotne szczegA?Ai??y z poczAi??tkA?w zainteresowania tAi?? muzykAi??- gAi??upoty wrAi??cz pokroju, jaki plakat byAi?? w danym numerze Metal Hammera. A?apiesz siAi?? na tym? Niby mAi??ody umysAi?? chAi??onie wszystko lepiej, ale chyba wiAi??ksze znaczenie ma to, jak bardzo imponujAi??cym rodzajem muzyki jest dla dzieciaka ten caAi??y haAi??as. Co najbardziej imponowaAi??o Ci w tego typu muzyce, kiedy zaczynaAi??eAi?? z niAi?? przygodAi???

Z mAi??odych lat pamiAi??ta siAi?? zdecydowanie wiAi??cej i to nie tylko w kontekAi??cie muzyki. WA?wczas czas pAi??ynAi??Ai?? zupeAi??nie inaczej ai??i?? gdy sAi??yszaAi??em w szkole, A?e klasA?wka bAi??dzie za trzy tygodnie to w ogA?le nie zaprzAi??taAi??em sobie tym gAi??owy. To tak jakby mi ktoAi?? dziAi?? powiedziaAi??, A?e coAi?? wydarzy siAi?? za trzy lata. W poAi??owie lat dziewiAi??Ai??dziesiAi??tych pAi??yty z poAi??owy lat osiemdziesiAi??tych byAi??y starociami, klasykami, archiwaliami. PoznawaAi??o siAi?? je jak eksponaty muzealne. DziAi?? pAi??yty sprzed dziesiAi??ciu lat wciAi??A? sAi?? dla mnie Ai??wieA?e i niemal nowe.

Niedawno na ten temat rozmawiaAi??em z kolegAi??. Bez trudu przypominaliAi??my sobie co byAi??o na okAi??adkach magazynA?w muzycznych z 1993, jaki byAi?? album miesiAi??ca, jak oceniano poszczegA?lne pAi??yty, podczas gdy niewiele mogliAi??my sobie przypomnieAi?? z aktualnych czasopism. Ale te dwadzieAi??cia lat temu, w ciAi??gu miesiAi??ca docieraAi??o do nas mniej informacji niA? dziAi?? w ciAi??gu jednego dnia. Informacje o muzyce metalowej siAi?? celebrowaAi??o, rozsmakowywaAi??o siAi?? w nich. Pierwsze magazyny muzyczne, ktA?re wpadaAi??y w rAi??ce byAi??y czytane wielokrotnie, przeglAi??dane setki razy. Ja nawet kiedyAi?? z Metal Hammera poA?yczonego od kolegi przepisaAi??em sobie caAi??y katalog Metal Mindu. DziAi?? nie bardzo rozumiem po co, ale wtedy chciaAi??em ten spis mieAi??.

DziAi?? Ai??apiAi?? siAi?? na tym, A?e biorAi?? w Empiku do rAi??ki magazyn muzyczny i nie mam pewnoAi??ci czy to nowy numer. KartkujAi?? i dopiero jak jestem w poAi??owie uAi??wiadamiam sobie ai??i?? no tak, przecieA? czytaAi??em, bo wkurzyAi??em siAi?? na tAi?? recenzjAi??.

Co mi imponowaAi??o? Przede wszystkim muzyka ai??i?? jej zAi??oA?onoAi??Ai??, gAi??stoAi??Ai?? i pozorna nieprzystAi??pnoAi??Ai??. FascynowaAi??o mnie jej odkrywanie, zarA?wno pod wzglAi??dem muzycznym jak i emocjonalnym. PodobaAi??o mi siAi??, A?e z tej Ai??ciany skomasowanego dA?wiAi??ku po kilku czy kilkunastu przesAi??uchaniach udawaAi??o mi siAi?? wyciAi??gnAi??Ai?? harmoniAi??, melodie, klimat i charakter. Gdy juA? siAi?? jakAi??Ai?? pAi??ytAi?? naprawdAi?? poznaAi??o okazywaAi??o siAi??, A?e jest zupeAi??nie inna niA? siAi?? wydawaAi??a przy pierwszej konfrontacji. Z muzykAi?? byAi??o zupeAi??nie inaczej niA? z ludA?mi ai??i?? oni najczAi??Ai??ciej przy bliA?szym poznaniu tracili, muzyka zyskiwaAi??a.

12736242_970126656402194_352965426_nCzy zastanawiaAi??eAi?? siAi?? nad tym, na ile sAi??uchanie metalu jest w Twoim przypadku piAi??lAi??gnowaniem w sobie dzieciaka i przejawem tAi??sknoty na szczeniAi??cymi latami? Chyba nawet napisaAi??eAi?? kiedyAi?? coAi?? takiego, A?e ciAi??A?ka muzyka doskonale odzwierciedla trudne emocje nastolatka w okresie buntu. JeAi??li dorzucimy do tego nierzadko niedorzeczne i infantylne treAi??ci, ktA?re czAi??sto traktuje siAi?? w granicach tego gatunku za coAi?? caAi??kowicie normalnego, a nawet poA?Ai??danego, ciAi??A?ko nie oprzeAi?? siAi?? wraA?eniu, A?e duA?o z tego dzieciaka w nas musi siedzieAi??, skoro wciAi??A? potrafimy siAi?? w tym odnajdywaAi??. Tym bardziej, jeAi??li od wielu lat jest to bardziej formAi?? maniactwa, a nie typowego hobby. SwojAi?? drogAi??, ciekawe czy podobny mechanizm kieruje zeAi??wirowanymi wAi??dkarzami i grzybiarzami ;)

OprA?cz tego, A?e jestem fanem metalu od maAi??ego dziecka jestem wielkim miAi??oAi??nikiem komiksA?w. Mam wraA?enie, A?e infantylizacja przekazu muzyki metalowej jest pewnym stereotypem, ktA?ry dziaAi??a podobnie jak w przypadku komiksA?w. Dla osA?b nieobeznanych z tematem, komiksy to medium dla dzieci, a w najlepszym razie dla dorosAi??ych z mentalnoAi??ciAi?? dziecka. Podobnie postrzega siAi?? muzykAi?? metalowAi??.

Jednak gdy siAi?? temu trochAi?? uwaA?niej przyjrzeAi??, Ai??atwo odkryAi??, A?e obok tych prostych historyjek obrazkowych dla dzieci, istniejAi?? takA?e te ambitniejsze, bAi??dAi??ce nie tyle skrzyA?owaniem literatury ze sztukAi?? plastycznAi??, co przemawiajAi??ce swoim wAi??asnym jAi??zykiem. JAi??zykiem, ktA?rego nie sposA?b przetAi??umaczyAi?? za pomocAi?? innych Ai??rodkA?w wyrazu. Podobnie jest z muzykAi?? metalowAi?? ai??i?? sAi?? w niej odpowiedniki komiksA?w o ai??zKajko i Kokoszuai???, ale teA? odpowiedniki przepeAi??nionego symbolikAi?? ai??zSandmanaai??? czy powieAi??ci graficznych Willa Eisnera. Dla kaA?dego wedAi??ug potrzeb.

OczywiAi??cie miAi??oAi??Ai?? do muzyki metalowej czy do komiksA?w nie jest A?adnAi?? przeszkodAi?? ku temu by siAi??gnAi??Ai?? po ksiAi??A?kAi?? czy muzykAi?? wykraczajAi??cAi?? poza ten gatunek. OczywiAi??cie kocham ai??zTytusa Romka i A’Tomkaai??? i kocham Iron Maiden. Staram siAi?? siAi?? pielAi??gnowaAi?? w sobie chAi??opca, dzieciAi??cAi?? wyobraA?niAi?? i ciekawoAi??Ai?? Ai??wiata. Nie jestem jednak do koAi??ca pewien czy sAi??uchanie muzyki metalowej jest tego przyczynAi?? czy skutkiem.

A byAi??byAi?? w stanie, bazujAi??c na swojej niezwykle duA?ej wiedzy i obeznaniu w tej muzyce, pokazaAi?? ten kontrast i rozpiAi??toAi??Ai?? treAi??ci na konkretnych przykAi??adach, ktA?re pierwsze przychodzAi?? Ci do gAi??owy? Z jednej strony rzeczy, ktA?re z czystym sumieniem moA?na okreAi??liAi?? sztukAi?? na wysokim poziomie, a z drugiej te, jak to Ai??adnie okreAi??liAi??eAi??, „proste historyjki obrazkowe”?

Tak, ale czysto subiektywnie. To rA?A?nica pomiAi??dzy prostym heavy metalem, a tym co proponuje Neurosis, rA?A?nica miAi??dzy diabAi??em, ktA?ry drzemie w Motley Crue, a tym, ktA?rego skrywa Deathspell Omega. I nie mam tu na myAi??li treAi??ci przekazu, ale jego formAi??. W metalu odnajdujAi?? zarA?wno muzykAi??, przy ktA?rej dobrze siAi?? bawiAi?? jak i takAi??, ktA?ra na tyle angaA?uje mnie emocjonalnie, A?e nie potrafiAi?? jej sAi??uchaAi?? jednoczeAi??nie zajmujAi??c siAi?? czymAi?? innym. OczywiAi??cie caAi??y czas siAi?? zmieniamy, ewoluujemy i dojrzewamy. To czasami pozwala nam nabraAi?? dystansu do muzyki, a innym razem bardziej w niAi?? wniknAi??Ai?? i gAi??Ai??biej jAi?? przeA?yAi??.

Czy zdarzyAi??o siAi??, A?e muzyka wyzwoliAi??a w Tobie takie emocje i reakcje, jakich byAi?? siAi?? po sobie nie spodziewaAi??? Na pewno przeA?yAi??eAi?? takie koncerty, ktA?re CiAi?? nadzwyczajnie oszoAi??omiAi??y, wzruszyAi??y albo naAi??adowaAi??y energiAi?? w stopniu zaskakujAi??cym. W tym przypadku teA? poprosiAi??bym o jakieAi?? konkretne przykAi??ady.

Koncerty czAi??sto potrafiAi?? zaskakiwaAi??, nawet gdy pozornie zna siAi?? zespA?Ai?? z dokonaAi?? studyjnych i jego gry na A?ywo. ZaskoczyAi?? mnie ostatni koncert Aerosmith w A?odzi. WybraAi??em siAi?? trochAi?? z sentymentu, w dwudziestAi?? rocznicAi?? ich wystAi??pu, na ktA?rym byAi??em w Warszawie. Nie spodziewaAi??em siAi?? wiAi??kszych emocji, a poniosAi??o mnie zupeAi??nie ai??i?? biAi?? od nich niesamowity magnetyzm i dostojeAi??stwo prawdziwych gwiazd rocka, ktA?rzy rakietAi?? kosmicznAi?? przylecieli z jakiegoAi?? rA?wnolegAi??ego Ai??wiata. Aswiata, w ktA?rym wciAi??A? muzycznym biznesem rzAi??dzi MTV, a zespoAi??y rockowe sprzedajAi?? miliony pAi??yt, latajAi?? w trasAi?? wAi??asnymi odrzutowcami i gromadzAi?? na koncertach dziesiAi??tki tysiAi??cy fanA?w. UAi??wiadomiAi??em sobie, A?e ten Ai??wiat juA? nie istnieje, A?e dziAi?? przemysAi?? muzyczny dziaAi??a inaczej i wykreowanych przed laty gigantA?w rocka nikt juA? nie zastAi??pi.

KaA?dym swoim koncertem zaskakuje mnie Incantation. LubiAi?? ich z pAi??yt, ale dopiero na A?ywo ten potwA?r w peAi??ni pokazuje swojAi?? potAi??gAi??. W amok wpadam ilekroAi?? widzAi?? na A?ywo Napalm Death. Tyle lat na scenie, a oni wciAi??A? sAi?? jak tornado, emanujAi?? takAi?? energiAi?? i radoAi??ciAi?? grania jakby wAi??aAi??nie ruszyli w pierwszAi?? trasAi??.

Pewnie do koAi??ca A?ycia bAi??dAi?? wspominaAi?? koncert Suffocation, ktA?ry zagrali wraz z Napalm Death w 2008 roku w warszawskiej Progresji. OsiAi??gnAi??li brzmienie, ktA?rego nie da siAi?? opisaAi?? ai??i?? ciAi??A?kie, skomasowane, brutalne, a jednoczeAi??nie niezwykle czyste, selektywne i tak wyraziste, A?e gdyby przelatywaAi??a mucha i trAi??ciAi??a skrzydeAi??kiem o strunAi?? gitary, to pewnie bym to usAi??yszaAi??.

A moje reakcje na muzykAi?? sAi?? rA?A?ne ai??i?? nieraz stojAi?? pod scenAi?? jak sAi??up soli i staram siAi?? nie oddychaAi??, by nie uroniAi?? choAi??by jednej nuty. Innym razem w ogA?le na scenAi?? nie patrzAi??, wpadam amok i odpAi??ywam w swA?j wAi??asny Ai??wiat. Nieraz szalejAi?? w mAi??ynie, nieraz tarzam siAi?? po podAi??odze i macham nogami, a innym razem stojAi?? na koAi??cu koAi??o konsolety i oglAi??dam muzykA?w wielkoAi??ci pudeAi??ka zapaAi??ek. KaA?dy koncert jest inny ai??i?? nie tylko ze wzglAi??du na brzmienie czy repertuar, ale i kontekst, okolicznoAi??ci i towarzyszAi??cAi?? mu oprawAi??.

PamiAi??tam ten koncert Suffocation, byAi?? niesamowity. Jego brzmienie mnie szczerze rozjebaAi??o. A pA?A?niej ten stagedivingowy chaos na Napalm Death, poezja :) Lecimy dalej. Ludzie sAi??uchajAi??cy tego typu muzyki bardzo czAi??sto odznaczajAi?? siAi?? ciekawym i niebanalnym poczuciem humoru. OczywiAi??cie jak siAi?? patrzy na niektA?re rakotwA?rcze memy, to moA?na odnieAi??Ai?? przeciwne wraA?enie. Ale na przykAi??ad Twoje niektA?re wpisy, jak ten o wyrastaniu z metalu, poskAi??adaAi??y mnie naprawdAi?? konkretnie. Pytanie moA?e trochAi?? na wyrost,ale czy Twoim zdaniem zainteresowanie ostrAi?? muzyka i przebywanie w tak specyficznym otoczeniu, sprzyja rozwojowi pod tym kAi??tem? Do pewnego poziomu poczucia humoru dochodzi siAi?? nie tylko dziAi??ki inteligencji, ale i wyrobieniu gAi??Ai??bokiego dystansu do rzeczywistoAi??ci. A gdyby zgeneralizowaAi?? przekaz metalu jako gatunku, to bije od niego bardzo duA?ym dystansem do otaczajAi??cego Ai??wiata, a i absurd jest Ai??rodkiem, ktA?ry bywa w nim wykorzystywany.

Pewnie naleA?aAi??oby siAi?? zastanowiAi?? czy dystans do Ai??wiata i poczucie humoru przyciAi??gajAi?? do tej muzyki, czy wrAi??cz przeciwnie – to muzyka ten charakterystyczny, szorstki i nieco czarny humor wyrabia. A moA?e to siAi?? wzajemnie napAi??dza? PiszAi??c lubiAi?? operowaAi?? dosadnymi porA?wnaniami i barwnymi przenoAi??niami ai??i?? jedni to uwielbiajAi??, a dla drugich mA?j jAi??zyk jest niesmaczny i niestosowny. PamiAi??tam, A?e w swojej pierwszej powieAi??ci charakteryzujAi??c jednego z bohaterA?w napisaAi??em: ai??zpoluzowany krawat wisiaAi?? A?aAi??oAi??nie jak jAi??dra starego wyA?Ai??a, ktA?rego widywaAi?? po sAi??siedzkuai???. Dla mnie to porA?wnanie nie byAi??o niczym niezwykAi??ym, bo ten krawat po prostu tak dyndaAi??, ale czytelnicy zwrA?cili na to uwagAi?? i reakcje byAi??y rA?A?ne, od rozbawienia do zniesmaczenia. Gdy piszAi?? w kontekAi??cie muzyki metalowej, praktycznie nie zdarzajAi?? siAi?? komentarze typu: ai??zto niesmaczneai???, ai??zto obrzydliweai???, ai??z to nietaktowneai???. Bo w tej estetyce wAi??aAi??nie ai??zniesmaczneai??? i ai??zobrzydliweai??? jest czAi??sto najfajniejsze.

W ktA?rym momencie odkryAi??eAi?? w sobie talent do tak zgrabnego formowania myAi??li w tekst? Z tego, co zauwaA?yAi??em prowadzisz gazetAi??, teraz wspomniaAi??eAi?? o powieAi??ci. MoA?esz coAi?? opowiedzieAi?? o swoim dorobku literackim? Nie miaAi??eAi?? jakiegoAi?? epizodu zinowego w przeszAi??oAi??ci?

SkAi??onnoAi??ci do opowiadania rA?A?nych historii wykazywaAi??em juA? w przedszkolu. Nie wiem czy wychodziAi??o zgrabnie, ale na pewno Ai??miesznie, bo gdy przedszkolanka pytaAi??a moich rA?wieAi??nikA?w czy im coAi?? poczytaAi??, czy ja mam coAi?? poopowiadaAi??, to zawsze wybierano mnie. SzyAi??em jakAi??Ai?? historiAi?? na poczekaniu i wszyscy Ai??miali siAi?? do Ai??ez. Jak tylko poznaAi??em literki to zaczAi??Ai??em skAi??adaAi?? je w wyrazy, wyrazy w zdania, a zdania w rA?A?ne opowieAi??ci ai??i?? z A?ycia wziAi??te lub zmyAi??lone. Pierwsze opowiadania napisaAi??em jak miaAi??em siedem lat, a w wieku dziesiAi??ciu przymierzaAi??em siAi?? juA? do dAi??uA?szej formy. PowieAi??Ai?? mi nie wyszAi??a, ale kilkudziesiAi??ciostronicowe opowiadanie osadzone w szkolnych realiach. I tak sobie zawsze coAi?? pisaAi??em, a jak juA? byAi??em starszy do zainteresowaAi??em siAi?? dziennikarstwem i przez wiele lat realizowaAi??em siAi?? w tym zawodzie. Od kilkunastu lat jestem redaktorem naczelnym jednej z podwarszawskich gazet regionalnych.

Literacko jeszcze za czasA?w studenckich debiutowaAi??em w ai??zNowej Fantastyceai???. NapisaAi??em teA? dwie powieAi??ci kryminalno-sensacyjne – ai??zKocia Mordaai??? i ai??zZemsta ma smak CZERWIENIai???. Aktualnie pracujAi?? rA?wnolegle nad kilkoma ksiAi??A?kami, a w wolnych chwilach pomiAi??dzy dziennikarstwem, a pisaniem ksiAi??A?ek… PisujAi?? na blogu muzycznym ai??i?? gAi??A?wnie o muzyce, ale nie tylko. Nieraz ona jest tylko pretekstem, by opowiedzieAi?? jakaAi?? ciekawAi?? lub Ai??miesznAi?? historiAi??. To ciekawa forma pisania bo kontakt z odbiorcAi?? jest natychmiastowy. Zinowy epizod miaAi??em ai??i?? ale nie byAi?? to zin o tematyce muzycznej. Gdy byAi??em nastolatkiem dopuAi??ciAi??em siAi?? rzeczy strasznie wstydliwej ai??i?? pisaAi??em wiersze i wAi??aAi??nie jeden z nich pojawiAi?? siAi?? w literackim zinie, ktA?rego nazwy juA? nie pamiAi??tam.

Czy nie myAi??laAi??eAi?? o tym, aby robiAi?? w A?yciu zawodowo czegoAi?? zwiAi??zanego w jakiAi?? sposA?b z ulubionAi?? muzykAi??? Nie widziaAi??eAi?? w tym za bardzo perspektyw, czy po prostu takie rozgraniczenie sfery zawodowej i pasji byAi??o dla Ciebie naturalne?

TalentA?w muzycznych nigdy nie zdradzaAi??em i choAi?? jako nastolatek udzielaAi??em siAi?? w zespole, to z graniem nigdy nie wiAi??zaAi??em przyszAi??oAi??ci czy nadziei na bardziej profesjonalnAi?? dziaAi??alnoAi??Ai??. OczywiAi??cie byAi?? czas gdy marzyAi??em o tym by byAi?? dziennikarzem muzycznym. CzytajAi??c Metal Hammer na poczAi??tku lat dziewiAi??Ai??dziesiAi??tych wyobraA?aAi??em sobie, A?e w redakcji tego magazynu siedzi kilkunastu zatrudnionych na etat dziennikarzy, ktA?rzy zarabiajAi?? pisaniem recenzji, relacji z koncertA?w i robieniem wywiadA?w z muzykami. JeA?dA?Ai?? po Ai??wiecie, imprezujAi?? z muzykami, dostajAi?? za darmo mnA?stwo pAi??yt i jeszcze ktoAi?? im za to pAi??aci.

Niestety szybko zorientowaAi??em siAi??, A?e scena metalowa w Polsce jest malutka, redakcje czasopism nie istniejAi??, a wszystko nakrAi??cane jest pasjAi?? i determinacjAi?? kilku maniakA?w. Czasami chodzi mi po gAi??owie pomysAi?? na stworzenie wAi??asnego magazynu muzycznego, ale odganiam go jak natrAi??tnAi?? muchAi?? i pA?ki co zawodowo staram siAi?? koncentrowaAi?? na projektach, ktA?re majAi?? finansowe perspektywy.

Pytanie z innej beczki. Jakie gatunki muzyczne poza metalem darzysz szczegA?lnAi?? estymAi?? i czy sAi?? wAi??rA?d nich takie, ktA?re leA?Ai?? na biegunie kompletnie przeciwlegAi??ym do metalu? Z kolei jakich stylA?w szczerze nie cierpisz i raczej siAi?? do nich juA? nigdy nie przekonasz? I czy sAi?? tacy wykonawcy, ktA?rych kiedyAi?? nienawidziAi??eAi??, a po latach uznaAi??eAi??, A?e to caAi??kiem niegAi??upia muzyka?

Bardzo lubiAi?? Franka ZappAi?? i od kilkunastu lat sukcesywnie zgAi??Ai??biam jego twA?rczoAi??Ai??. Uwielbiam Neila Younga, Nicka Cave’a, Davida Bowiego, Queen, The Beatles, wczesny Pink Floyd, wczesny Roxy Music, New Model Army, Sonic Youth, Flaming Lips.

SAi??ucham sporo rocka psychodelicznego z lat szeAi??Ai??dziesiAi??tych i siedemdziesiAi??tych: Jefferson Airplane, Love, The 13th Floor Elevators i wielu wielu innych. Coraz bardziej wsiAi??kam w scenAi?? krautrockowAi?? ai??i?? mam w swojej kolekcji wiAi??kszoAi??Ai?? dyskografii Can, Amon Dull, Ash Ra Tempel, Popol Vuh, Neu!, Faust, Guru Guru, Kraftwerk, Birth Control. MnA?stwo genialnych pAi??yt i Ai??wietnych zespoAi??A?w zwiAi??zanych jest z tAi?? scenAi??.
Jestem teA? zafascynowany Current 93, Death in June czy Der Blutharsch. SAi??ucham teA? sporo punka i hardcora ai??i?? mam w swojej kolekcji klasykAi?? tego gatunku z Sex Pistols, Dead Kennedys i Discharge na czele.

Z hip hopowych klimatA?w uwielbiam Beastie Boys, pierwszy album Cypress Hill, wczesne Public Enemy. Mam caAi??e mnA?stwo pozametalowych fascynacji muzycznych i mA?gAi??bym je jeszcze dAi??ugo wymieniaAi??. ChoAi??by z polskiej sceny wspomniaAi??bym jeszcze Kult, AptekAi??, ArmiAi??, Dezertera, RepublikAi??, Manaam czy… Artura Rojka. Pewnie to obciach, ale bardzo lubiAi?? jego solowAi?? pAi??ytAi?? i teksty z niej znam praktycznie na pamiAi??Ai??.
Fascynacja leA?Ai??ca w przeciwlegAi??ym biegunie do metalu? Trudno powiedzieAi??, bo przecieA? ten metal ma rA?A?ne oblicza. JeAi??li poszukamy opozycji do muzyki brutalnej i gwaAi??townej to wskazaAi??bym chyba Leonard Cohena. Bardzo go lubiAi?? i za sprawAi?? mojego ojca sAi??ucham dAi??uA?ej niA? metalu.
Nie cierpiAi?? i pewnie nigdy siAi?? nie przekonam do disco polo, gA?ralskiego folkloru i polskiego reggae.

WykonawcA?w, ktA?rych nienawidziAi??em, a siAi?? do nich przekonaAi??em byAi??o mnA?stwo. Gdy na poczAi??tku lat 90-tych zaczAi??Ai??em sAi??uchaAi?? metalu to szybko pognaAi??em ku ekstremie. WydawaAi??o mi siAi??, A?e muzyka im szybsza i brutalniejsza tym lepsza. GardziAi??em heavy metalem, jak po raz pierwszy zobaczyliAi??my z kumplem Kinga Diamond na kasecie VHS z teledyskami pozgrywanymi z MTV to zgodnie okreAi??liliAi??my jego przynaleA?noAi??Ai?? seksualnAi?? jako odmiennAi?? i komisyjnie przewinAi??liAi??my taAi??mAi??. Z wiAi??kszoAi??ciAi?? klasyki heavy metalowej zaczAi??Ai??em siAi?? przepraszaAi?? dopiero w drugiej poAi??owie lat 90-tych. A pA?A?niej poszedAi??em krok dalej i zaczAi??Ai??em doceniaAi?? pudel metal z Motley Crue na czele, czy Alice Cooper z ktA?rego wczeAi??niej siAi?? Ai??miaAi??em i byAi?? dla mnie uosobieniem kiczu i tandety. W sumie nadal tak uwaA?am, z tAi?? rA?A?nicAi??, A?e dziAi?? wiem, A?e i do kiczu trzeba czasami dorosnAi??Ai??.


maria wpisZdjAi??cie z fanpage`a ukazuje zapewne TwojAi?? kolekcjAi?? pAi??yt. A nawet jeAi??li nie, to i tak musisz mieAi?? tego caAi??e stosy- pamiAi??tam, kiedy pisaAi??eAi?? o tym, A?e zdarzyAi??o Ci siAi?? kupowaAi?? te same albumy, bo nie pamiAi??taAi??eAi??, A?e juA? masz w kolekcji ;)Ai??Pewnie tego nie liczysz, ale tak na oko ile moA?esz mieAi?? kompaktA?w? Zbierasz teA? inne formaty? Czy masz jakieAi?? wyjAi??tkowe, limitowane okazy, z ktA?rych jesteAi?? najbardziej dumny? Czy bawiAi??eAi?? siAi?? w przegrywanie CD, kiedy pojawiAi??y siAi?? pierwsze nagrywarki? Ja mam na strychu u rodzicA?w kilka pudeAi?? przegrywek i muszAi?? powiedzieAi??, A?e niektA?re z nich majAi?? dla mnie sporAi?? wartoAi??Ai?? sentymentalnAi??, mimo A?e nie sAi?? juA? warte zAi??otA?wki.

ZdjAi??cie na moim fanpagu to tylko czAi??Ai??Ai?? mojej kolekcji. Zbieram pAi??yty od dwudziestu lat i rzeczywiAi??cie nagromadziAi??o siAi?? ich sporo. Od dziecka wszystkie pieniAi??dze wydawaAi??em na muzykAi??. PojechaAi??em na jakAi??Ai?? wycieczkAi?? szkolnAi??, mama daAi??a pieniAi??dze na obiad, picie i lody, a ja wracaAi??em wieczorem gAi??odny, o suchym pysku, ale z kilkoma kasetami w kieszeni.

Dubli mam maAi??o ai??i?? dosAi??ownie kilka razy zdarzyAi??o mi siAi?? przez przypadek kupiAi?? pAi??ytAi??, ktA?rAi?? juA? miaAi??em. NiektA?re siAi?? powtarzajAi?? ze wzglAi??du na rA?A?ne wydania. Nie liczAi?? pAi??yt w swojej kolekcji ai??i?? czuAi??bym siAi?? jak alkoholik, ktA?ry liczy oprA?A?nione butelki. Lepiej pewnych rzeczy nie widzieAi??. Dla lepszego samopoczucia i dla higieny osobistej. KiedyAi?? je policzAi?? i uAi??oA?Ai?? alfabetycznie. WAi??aAi??ciwie to zaczAi??Ai??em je ukAi??adaAi?? w 2012 roku. Jestem przy literce ai??zDai???.

OprA?cz CD zbieram teA? LP, ale tu zachowujAi?? zdrowy umiar. Na winylach kupujAi?? tylko rzeczy wybitne i takie, ktA?re majAi?? dla mnie szczegA?lne znaczenie. Nieraz robiAi?? od tego odstAi??pstwo w przypadku wydawnictw, ktA?re wyszAi??y tylko w winylowej formie.

Kolekcjonowanie kaset porzuciAi??em dawno temu. UwaA?am, A?e to byAi?? koszmarny noAi??nik, niewygodny, mniej praktyczny niA? CD, a jednoczeAi??nie nie tak magiczny jak LP. SAi??uchanie pAi??yt z winyli przypomina obrzAi??dek religijny, ten caAi??y rytuaAi?? z odwracaniem pAi??yty na drugAi?? stronAi??, rozpakowywaniem jej, opakowywaniem, te duA?e okAi??adki, zdjAi??cia. Taka celebracja muzyki wymaga czasu, koncentracji ai??i?? jest dla mnie wyrazem najwiAi??kszego szacunku do sAi??uchanej pAi??yty.

WyjAi??tkowych okazA?w mam mnA?stwo, sporo pierwszych wydaAi??, sporo unikalnych wschodnich licencji, wydaAi?? japoAi??skich, singli, bootlegA?w ze starym heavy metalem nagranym przez zespoAi??y, o ktA?rych nikt juA? nie pamiAi??ta.

W przegrywanie CD siAi?? nie bawiAi??em ai??i?? kupowaAi??em nieraz przegrywki od pewnego metala, ktA?ry handlowaAi?? nimi na stadionie X-lecia, miaAi??em trochAi?? pirackich wydaAi??, z ktA?rych wiAi??kszoAi??Ai?? z czasem wymieniAi??em na oryginaAi??y. Raz poA?yczyAi??em od kumpla chyba ze trzydzieAi??ci pAi??yt, ktA?re sobie zgraAi??em a okAi??adki zeskanowaAi??em i wydrukowaAi??em na Xeroxie. Chyba jednak nigdy ich w tego formatu nie sAi??uchaAi??em. Z czasem kupiAi??em sobie oryginaAi??y, a te zgrywanki porozdawaAi??em. DziAi?? sAi??ucham tylko CD i LP. Z mp3 korzystam tylko podczas treningA?w.

Mam jeszcze fioAi??a na punkcie komiksA?w, ktA?re teA? zbieram caAi??e A?ycie. W ciAi??gu ostatnich piAi??ciu lat narobiAi??o mi siAi?? trochAi?? zalegAi??oAi??ci, ale tak do 2010 roku mam jeAi??li nie wszystkie, to prawie wszystkie komiksy, ktA?re oficjalnie ukazaAi??y siAi?? w Polsce. Ale to juA? temat na inny wywiad. MoA?emy nastAi??pnym razem porozmawiaAi?? o komiksach i sztukach walki. To kolejne tematy, o ktA?rych mA?gAi??bym mA?wiAi?? dwadzieAi??cia godzin na dobAi??.

kolekcja

Masz jakiAi?? specjalny gabinet w domu, gdzie to wszystko skAi??adujesz? :) Jak to wszystko wyglAi??da pod kAi??tem „logistycznym”? PA?Ai??eczki na zamA?wienie, kaA?da Ai??ciana wypeAi??niona po brzegi?

Tak, regaAi??y na zamA?wienie byAi??y jedynym rozwiAi??zaniem. PA?Ai??ki od podAi??ogi do sufitu na kaA?dej Ai??cianie. Mina stolarza bezcenna, pewnie to byAi??o najbardziej nietypowe zlecenie w jego A?yciu, o ktA?rym bAi??dzie wnukom opowiadaAi??. OczywiAi??cie miejsce w tych regaAi??ach juA? mi siAi?? skoAi??czyAi??o wiAi??c upycham je gdzie mogAi??, wszystkich nie trzymam w mieszkaniu bo nie daAi??oby rady pomieAi??ciAi??. Nieraz obiecujAi?? sobie zrobiAi?? inwentaryzacjAi?? i czAi??Ai??ci siAi?? pozbyAi??, by zrobiAi?? trochAi?? miejsca na nowoAi??ci. Ale jak juA? zaczynam siAi?? nad tym zastanawiaAi?? to okazuje siAi??, A?e i tego szkoda i tego A?al. PrAi??dzej czy pA?A?niej mnie to jednak czeka ai??i?? wAi??A? w koAi??cu zadAi??awi siAi?? ogonem. Chyba, A?e wygram w totka i pobudujAi?? sobie jakiAi?? duA?y dom, albo ogrzewany magazyn.

maria wpis2Fajnie, A?e wspomniaAi??eAi?? o swoim zainteresowaniu sztukami walki. KtA?rAi?? z nich trenujesz i jak siAi?? w to wkrAi??ciAi??eAi??? ZdarzyAi??o Ci siAi?? wykorzystaAi?? nabyte na treningach umiejAi??tnoAi??ci w jakiejAi?? codziennej sytuacji? Czy prA?bowaAi??eAi?? uprawiaAi?? sport pod muzykAi??? OsobiAi??cie czAi??sto mam tak, A?e kiedy siAi?? maksymalnie zajawiAi?? jakAi??Ai?? pAi??ytAi??, to staram siAi?? jAi?? stestowaAi?? podczas biegania albo jazdy rowerem- sAi?? to dla mnie genialne okolicznoAi??ci do sAi??uchania pewnych odmian muzyki i jednoczeAi??nie niesamowity kop motywacyjny.

Sztuki walki interesowaAi??y mnie od dziecka ai??i?? zanim jeszcze zobaczyAi??em pierwszy film kung-fu na kasecie VHS obserwowaAi??em mojego wujka, ktA?ry caAi??e A?ycie coAi?? Ai??wiczyAi??: boks, karate, kung-fu, kyoksul, pA?A?niej teA? kick-boxing i zapasy. DopA?ki mieszkaAi?? z babciAi?? zawsze towarzyszyAi??em mu w treningach i prA?bowaAi??em go naAi??ladowaAi??. To nie byAi??o nic powaA?nego, bo miaAi??em wtedy trzy-piAi??Ai?? lat. PA?A?niej wujek siAi?? oA?eniAi??, przeprowadziAi?? i poza bA?jkami na szkolnych korytarzach nie miaAi??em moA?liwoAi??ci Ai??wiczenia. Rodzice uwaA?ali, A?e sztuki walki to samo zAi??o ai??i?? bo bijAi?? siAi?? tylko chuligani. Nie byAi??o mowy, by chcieli woziAi?? mnie na jakieAi?? treningi, tym bardziej, A?e nie byAi??y to czasy takie jak dziAi??, gdy sekcje sztuk walki sAi?? w kaA?dej szkole. PozostaAi??y wiAi??c weekendy z wujaszkiem, ktA?ry zabieraAi?? mnie nieraz do siebie i robiAi?? mi takie treningi, A?e przez miesiAi??c miaAi??em zakwasy.

W liceum poznaAi??em kumpla, ktA?ry zaczAi??Ai?? wAi??aAi??nie Ai??wiczyAi?? karate. PrzyAi??Ai??czyAi??em siAi?? do niego. MiaAi?? kilka zaprzyjaA?nionych osA?b, ktA?re regularnie trenowaAi??y w Warszawskim Centrum Karate. Najpierw uczyliAi??my siAi?? od nich, a wkrA?tce sami zapisaliAi??my siAi?? na treningi. DostaAi??em fioAi??a na tym punkcie ai??i?? trudno w to uwierzyAi??, ale ja trenowaAi??em po szeAi??Ai?? godzin dziennie codziennie, jednoczeAi??nie studiujAi??c na dwA?ch kierunkach, pracujAi??c i stawiajAi??c pierwsze kroki w dziennikarstwie. Nie wiem jak ja to robiAi??em ai??i?? chyba wtedy doba miaAi??a czterdzieAi??ci godzin…

Po kilku latach tak intensywnych treningA?w zdaAi??em egzamin na czarny pas, zrobiAi??em kurs instruktorski i zaczAi??Ai??em uczyAi?? innych. Ale to mnie do koAi??ca nie pociAi??gaAi??o. Nie podobaAi??a mi siAi?? idea robienia z karate biznesu, otwierania wAi??asnej sekcji i szkolenia ludzi, z ktA?rych poAi??owa tak naprawdAi?? nie wie po co Ai??wiczy.

OczywiAi??cie caAi??y czas szukaAi??em rA?A?nych form rozwoju. MieliAi??my fazAi?? z kumplem, A?e jeA?dziliAi??my po sekcjach rA?A?nych sztuk walki i braliAi??my udziaAi?? w treningach kung-fu, taekwondo, innych stylA?w karate ai??i?? by wyciAi??gnAi??Ai?? z tego coAi?? nowego i poprawiAi?? swoje niedoskonaAi??oAi??ci w technice. PA?A?niej przyszAi??y walki w klatkach, wiAi??c naturalnie zainteresowaliAi??my siAi?? brazylijskim jiu jitsu i zaczAi??liAi??my szkoliAi?? siAi?? w walce w parterze. ZapisaliAi??my siAi?? nawet do sekcji boksu i przez kilka lat obijaliAi??my siAi?? w rAi??kawicach bokserskich, nabierajAi??c szacunku do tej formy konfrontacji. To byAi??y bardzo ciAi??A?kie treningi ai??i?? zupeAi??nie inne niA? te w karate. Kilka lat temu poznaAi??em znakomitego trenera i utytuAi??owanego zawodnika kick-boxingu. Gdy dowiedziaAi?? siAi?? o moich doAi??wiadczeniach zaprosiAi?? mnie do siebie na trening, przyszedAi??em i zeszAi??o nam siAi?? kilka lat. To byAi??o dla mnie Ai??wietne doAi??wiadczenie, sporo siAi?? nauczyAi??em i powalczyAi??em w innej formule. Gdy pierwszy raz zaAi??oA?yAi??em te wszystkie ochraniacze i kask, to poczuAi??em siAi?? jak baAi??wanek Bouli i myAi??laAi??em, A?e nie dam rady tak walczyAi??. Szybko jednak do tego przywykAi??em. Namawiano mnie nawet na udziaAi?? w Pucharze Europy, ale mnie nigdy konfrontacja sportowa nie krAi??ciAi??a. Te treningi kick-boxingu jeszcze bardziej mi uAi??wiadomiAi??y, jaka jest rA?A?nica pomiAi??dzy sztukami walki, a sportami walki.

DziAi?? nie Ai??wiczAi?? tak duA?o, mam prawie czterdzieAi??ci lat, fizycznie nie bAi??dAi?? juA? nigdy tak dobry jak piAi??tnaAi??cie lat temu. Ale sztuki walki to coAi?? wiAi??cej niA? machanie rAi??kami i nogami, zdobycie punktu na zawodach czy konfrontacja z przeciwnikiem. W sztukach walki walczy siAi?? gAi??A?wnie z samym sobAi?? i ze swoimi sAi??aboAi??ciami, a to daje gwarancjAi?? na rozwA?j do koAi??ca A?ycia.

KiedyAi?? treningi byAi??y dla nas jak modlitwa, przebieraliAi??my siAi?? w karategi, wszystko siAi?? odbywaAi??o zgodnie z ceremoniaAi??em dojo. UkAi??ony, cisza, skupienie, koncentracja, medytacja na poczAi??tku i na koAi??cu treningu. Nie byAi??o mowy o muzyce. DziAi?? jest inaczej ai??i?? gdy spotykam siAi?? z kumplem na treningach najczAi??Ai??ciej gra Motorhead albo Sodom – Ai??wiczymy w dresach, prowadzimy mAi??skie pogaduchy, kaA?dy z nas robi to to chce. A?Ai??czymy to wszystko czego nauczyliAi??my siAi?? przez lata, obserwujAi??c nas z boku chyba trudno byAi??oby okreAi??liAi?? co my w ogA?le Ai??wiczymy.

OczywiAi??cie nabyte umiejAi??tnoAi??ci wykorzystuje siAi?? kaA?dego dnia, treningi sztuk walki zmieniajAi?? czAi??owieka. To nie tylko techniki samoobrony, to hartowanie swojego charakteru i nauka radzenia sobie z przeciwnoAi??ciami. Na co dzieAi?? wciAi??A? siAi?? z kimAi?? konfrontujemy, wciAi??A? znajdujemy siAi?? w sytuacji, z ktA?rej staramy siAi?? wyjAi??Ai?? z minimalnymi stratami, wciAi??A? wyznaczamy sobie cele, a pA?A?niej przeprowadzamy atak by je zrealizowaAi??.
Nasze A?ycie to ciAi??g bitew i potyczek, dziAi??ki sztukom walki jesteAi??my skuteczniejsi, jesteAi??my bardziej elastyczni, potrafimy zmieniAi?? strategiAi?? walki, wiemy kiedy zrobiAi?? krok do przodu, a kiedy siAi?? wycofaAi??, umiemy wygrywaAi??, ale umiemy teA? przegraAi??, podnieAi??Ai?? siAi?? po poraA?ce i wyciAi??gnAi??Ai?? z niej wnioski. W sztukach walki trening ciaAi??a nie jest celem ai??i?? to tylko Ai??rodek do realizacji celu, jakim jest samodoskonalenie ai??i?? czyli coAi?? do czego dAi??A?ymy, ale nigdy tego nie osiAi??gniemy.

Karate mA?wi ai??zcel jest w drodzeai??? – to dokAi??adnie tak samo jak z kolekcjonowaniem pAi??yt. Ai??adna kolekcja nigdy nie bAi??dzie kompletna i zamkniAi??ta. WciAi??A? czegoAi?? w niej brakuje. :)

Musisz byAi?? mistrzem w organizacji czasu. Nawet czestotliwoAi??Ai?? wpisA?w na Twoim blogu bywa zaskakujAi??ca. Jakiego rodzaju sposA?b myAi??lenia trzeba w sobie wypracowaAi??, aby znajdowaAi?? czas na tak wiele rzeczy, maksymalnie go wykorzystujAi??c? „Czas to pieniAi??dz”? „Po owocach ich poznacie”? ;) Przy takim nawale zajAi??Ai??, na pewno zastanawiaAi??eAi?? siAi??, jak podnieAi??Ai?? swojAi?? efektywnoAi??Ai??. Co Ci wtedy pomagaAi??o?

Czas jest niepodzielny ai??i?? zawsze coAi?? siAi?? traci by coAi?? zyskaAi??. Ja nie mam czasu na granie w gry, nie oglAi??dam w ogA?le telewizji, nie oglAi??dam seriali, z kinem przestaAi??em byAi?? na bieA?Ai??co jakieAi?? piAi??tnaAi??cie lat temu. Nie robiAi?? tysiAi??ca rA?A?nych rzeczy, ktA?re robi wiAi??kszoAi??Ai?? ludzi.

Z drugiej strony absolutnie nie czujAi?? siAi?? mistrzem w organizacji czasu ai??i?? gdy jestem zaangaA?owany w jakiAi?? projekt potrafiAi?? oddaAi?? mu siAi?? bez reszty. Nie potrafiAi?? wyznaczyAi?? sobie czasu pisania ai??i?? jak juA? zaczynam pisaAi?? to zwykle robiAi?? to tak dAi??ugo, aA? skoAi??czAi??. Napisanie ksiAi??A?ki to dla mnie kwestia dwA?ch tygodni ai??i?? a gdybym mA?gAi?? sobie wziAi??Ai?? na ten czas urlop, to pewnie uporaAi??bym siAi?? w tydzieAi??. Akurat wpisy na blogu to buAi??ka z masAi??em ai??i?? na napisanie jednego tekstu poAi??wiAi??cam mniej wiAi??cej tyle czasu, ile inni przeznaczajAi?? na jego przeczytanie. W tym caAi??ym blogowaniu zdecydowanie wiAi??cej czasu schodzi mi siAi?? na komentowaniu komentarzy moich tekstA?w czy odpowiadaniu na pytania rA?A?nych osA?b. Jeszcze dajAi?? radAi??, ale coraz wiAi??cej osA?b siAi?? ze mnAi?? kontaktuje i pewnie przyjdzie taki czas, gdy nie bAi??dAi?? mA?gAi?? wszystkim odpowiedzieAi??. Ludzie najczAi??Ai??ciej pytajAi?? o rA?A?ne zespoAi??y i pAi??yty, chcAi?? A?eby im poleciAi?? coAi?? podobnego do zespoAi??u ai??zXai??? albo pAi??yty ai??zYai???, nieraz pytajAi?? o mojAi?? opiniAi?? na dany temat, albo proponujAi?? tematykAi?? moich kolejnych wpisA?w. Fajnie, A?e odzywajAi?? siAi?? teA? mAi??ode zespoAi??y ai??i?? niektA?re nawet nie proszAi?? o recenzjAi?? swoich materiaAi??A?w, ale wysyAi??ajAi?? linki do nagraAi?? i oczekujAi?? kilku sAi??A?w krytyki. To mnie bawi, bo ja przecieA? na muzyce siAi?? zupeAi??nie nie znam ai??i?? moje kompetencje koAi??czAi?? siAi?? na tym, A?e potrafiAi?? odrA?A?niAi?? gitarAi?? od perkusji i przesAi??uchaAi??em milion pAi??yt, wiAi??c mogAi?? nieraz odpisaAi??. ai??zBrzmicie jak zespA?Ai?? X z pAi??yty Yai???. A oni na to: ai??zZespA?Ai?? X? ai??zNigdy o nim nie sAi??yszeliAi??myai??? – i nieraz siAi?? martwiAi??, bo myAi??leli, A?e sAi?? oryginalni. A dzisiaj przecieA? oryginalnoAi??Ai?? nie polega na tworzeniu czegoAi?? nowego ai??i?? proces kreacji w wiAi??kszym stopniu przypomina budowanie z klockA?w Lego niA? tworzenie nowych klockA?w. PiAi??tnaAi??cie lat temu pracowaAi??em nad pewnAi?? powieAi??ciAi??, ale poszedAi??em do kina na ai??zPiAi??kny umysAi??ai??? i po powrocie daAi??em sobie spokA?j z pisaniem bo uznaAi??em, A?e gAi??A?wny motyw z mojej ksiAi??A?ki jest zbyt podobny do tego filmu i wszyscy uznajAi??, A?e siAi?? nim inspirowaAi??em. Teraz wiem, A?e zrobiAi??em gAi??upio ai??i?? bo gdyby wszyscy myAi??leli podobnie, to prawdopodobnie dawno juA? przestano by tworzyAi?? cokolwiek.

Czy Twoje dzieciaki wykazujAi?? jakieAi?? zainteresowanie muzykAi??, ktA?rej sAi??uchasz? I czy kiedy sam byAi??eAi?? na poczAi??tku swojej przygody z metalem, Twoi rodzice wykazywali siAi?? wyrozumiaAi??oAi??ciAi?? wobec Twojej muzycznej zajawki? Nie obawiali siAi??, A?e ekstremalne treAi??ci, jakie nierzadko wiAi??A?Ai?? siAi?? z tym gatunkiem, mogAi?? mieAi?? na Ciebie rA?A?ny wpAi??yw? PrzerabiaAi??eAi?? chowanie pod Ai??A?A?kiem albo w innych dziwnych miejscach, co bardziej kontrowersyjnych pAi??yt? ;)

MA?j starszy syn zafascynowany byAi?? AC/DC. ZaczAi??Ai??o siAi?? od oglAi??dania koncertowych dvd, pA?A?niej zaczAi??Ai?? sAi??uchaAi?? pAi??yt i oszalaAi?? na ich punkcie. Jak byAi?? niegrzeczny to A?ona mu groziAi??a – ai??zbo nie wAi??Ai??czAi?? ci AC/DC w samochodzie, jak bAi??dziemy jechaAi?? do przedszkolaai???. Z czasem jednak przyszAi??y inne zainteresowania i gdzieAi?? ta muzyczna zajawka siAi?? ulotniAi??a. ChoAi?? na ostatnim warszawskim koncercie byliAi??my razem i mu siAi?? bardzo podobaAi??o. Mi mniej, bo brzmienie byAi??o koszmarne.

MAi??odszy ma dopiero trzy lata ai??i?? szaleje przy kaA?dej ostrej muzyce jakAi?? usAi??yszy. Macha gAi??owAi??, krAi??ci siAi?? w kA?Ai??ko i skacze, jakby napiAi?? siAi?? soku z gumijagA?d. Jest z tego kupa Ai??miechu, ale wiadomo A?e robi to by zwrA?ciAi?? na siebie uwagAi??, a nie z miAi??oAi??ci do muzyki.

Niewykluczone, A?e ta moja muzyka wcale nie bAi??dzie ich interesowaAi??a ai??i?? sam nigdy nie podzielaAi??em pasji swojego taty. KaA?dy ma inne potrzeby i inne predyspozycje, nie naleA?Ai?? do ojcA?w, ktA?rzy to co robiAi?? i czym siAi?? interesujAi?? prA?bujAi?? na siAi??Ai?? zaszczepiAi?? swoim dzieciom. Moi rodzice ze mnAi?? postAi??powali podobnie ai??i?? pokazywali mi rA?A?ne rzeczy, ale do niczego mnie nie zmuszali. Do sAi??uchanej przeze mnie muzyki podchodzili ze zrozumieniem, ale jednoczeAi??nie z pewnym dystansem, przewidujAi??c, A?e to chwilowa pasja, ktA?ra z wiekiem minie.

Ekstremalne treAi??ci sAi?? wszAi??dzie ai??i?? najwiAi??cej pewnie w wieczornych wiadomoAi??ciach i na pierwszych stronach gazet. Zadaniem rodzicA?w nie jest chronienie dzieci przed ekstremAi??, ale przekazanie im systemu wartoAi??ci i wyksztaAi??cenie osobowoAi??ci na tyle silnej by byAi??y Ai??wiadome swoich czynA?w i zdawaAi??y sobie sprawAi?? z tego jakie one niosAi?? konsekwencje dla nich samych i dla ich otoczenia. Muzyki metalowej zaczAi??Ai??em sAi??uchaAi?? jak miaAi??em dwanaAi??cie lat – nigdy nie musiaAi??em niczego przed moimi rodzicami chowaAi??. Mam nadziejAi??, A?e moim synowie nie bAi??dAi?? niczego chowaAi?? przede mnAi?? i zawsze o wszystkim bAi??dziemy mogli porozmawiaAi??.

https://www.facebook.com/MadMariaKonopnicka/

m2india, m2india, m2india, m2india, m2india, m2india. https://www.mariakonopnicka.pl


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

SIMILAR ARTICLES

NO COMMENTS

Leave a Reply