Materia [kujemy to nasze muzyczne żelastwo]


29 sierpnia w Szczecinku odbędzie się czwarta edycja festiwalu organizowanego przez zespół Materia, czyli MateriaFestu. Zagrają na nim m.in. francuski Betraying The Martyrs, Monuments z UK oraz Decapitated. Podczas festiwalu odbędzie się także oficjalna premiera najnowszej płyty Materii! Jak upłynęła zespołowi pierwsza połowa roku oraz jakie plany ma Materia na drugą rozmawiamy z Mihem, wokalistą i basistą formacji.

 

Pierwsza połowa 2015 roku upłynęła Wam bardzo pracowicie – opowiedzcie proszę o tym, co się u Was działo od stycznia do teraz.
Na samym początku roku jechaliśmy drugą część trasy z Decapitated, The Sixpounder i Thy Disease. Następnie dużym strzałem był występ w Egipcie w Kairze na MetalBlast Festival. To było duuuuże coś! Poza tym, ciągle pracowaliśmy nad płytą. Między koncertami siadaliśmy do nagrań i dopieszczania kompozycji. W połowie wakacji udało nam się wygrać Metal Battle w Polsce i udać się na rewelacyjny i doskonale przyjęty koncert do Niemiec. Do tego, ostatnio mieliśmy zaszczyt supportować Suicide Silence we Wrocławiu. Aktualnie dopinamy temat tłoczenia płyty i spraw organizacyjnych związanych z Materiafestem. Także działo i dzieje się u nas dużo. Jak zawsze zresztą.

No właśnie, byliście jednym z headlinerów festiwalu Metal Blast w Egipcie. Jak doszło do tego, że tam zagraliście? Z jakim odbiorem się zetknęliście?
Dostaliśmy zaproszenie od polskiej ambasady w Egipcie. Pan Staszek Guliński zajmuje się w Egipcie szerzeniem polskiej kultury. Bardzo spodobała mu się nasza muzyka i zaprosił nas na kilka dni do Kairu. To było bardzo ważne dla nas doświadczenie, zupełnie nowa publika. Spotkaliśmy się tam ze świetnym odbiorem, mamy bardzo dobry feedback. Cieszymy się, że udało nam się z powodzeniem zaszczepić naszą muzykę na tak orientalnym gruncie. Mam nadzieję, że będzie nam dane tam jeszcze wrócić.

Chciałbym teraz na chwilę wrócić do Wacken Open Air – Materia reprezentowała w tym roku Polskę podczas międzynarodowego konkursu kapel na tym festiwalu. Dlaczego nie udało się podbić Niemiec?
Gdyby to zależało od nas ,to na pewno byśmy wygrali, hehehehe. A tak serio to wiesz, tam było około 30 jurorów i ciężko się wstrzelić w gusta każdego. Dla nas ten występ i tak był zwycięstwem, daliśmy z siebie wszystko i jest to dla nas ogromny sukces. Można spekulować, czy to wina tego, że nie mieliśmy tam swojego nagłośnieniowca czy innych przyczyn. Tylko po co? Daliśmy z siebie wszystko – nie udało się i wzięliśmy to na klatę. Jeśli rozczarowaliśmy czyjeś oczekiwania, sorry. Wyciągamy wnioski, jesteśmy o jedną lekcję do przodu i kujemy to nasze muzyczne żelastwo dalej i jeszcze intensywniej.

Dobiegają końca prace nad Waszą nową płytą We Are Materia. Jak oceniacie ten album choćby w porównaniu do poprzedniej płyty, czyli Case Of Noise?
Jesteśmy z niego bardzo dumni. Wiadomo, to ludzie, słuchacze ocenią czy jest ok i jak w ich odbiorze ma się do poprzedniej płyty. Ale naszym zdaniem jest dobrze. Nawet więcej, niż dobrze. Spędziliśmy kupę czasu na nagrywaniu, szlifowaniu materiału i masteringu. Tutaj należy się ukłon dla Waldka Jędruszaka z zespołu Scylla, który zajmował się miksem i właśnie masteringiem. Wysoko wywindowaliśmy sobie poprzeczkę i wierzymy, że osiągnęliśmy zamierzony efekt.

Najnowszym singlem promującym zapowiadany album jest Lets Go To Stars. Do utworu powstał klip, który jest dość frustrujący w swojej wymowie. Co sami chcieliście przez ten kawałek wyrazić?
To dla nas ważny utwór i znaczący klip. Chcieliśmy powiedzieć, że bardzo wierzymy w to, iż ciężką pracą można wiele zdziałać. Przykładowe zawody, które zagraliśmy na klipie odnoszą się do lat prób, ćwiczeń, nagrań i spotkań w sali prób, by na koniec grać dla świata. To taka nasza metafora podejścia do muzyki, jak do rzemiosła, w którym trzeba się stale doskonalić, by być najlepszym.

Premierę najnowszej płyty zapowiadacie na 29 sierpnia, odbędzie się ona podczas organizowanego przez Was MateriaFestu. Będzie tam można już również nabyć krążek We Are Materia?
Wszystko wskazuje na to, że tak. Płyty mamy odebrać tuz przed festiwalem, ale na tę chwilę wszystko idzie zgodnie z planem – krążki będą na Materiafeście, więc tym bardziej zapraszamy.

Czy chcielibyście zainteresować tym wydawnictwem jakąś wytwórnię?
Oczywiście! Będziemy rozsyłać materiał po całym świecie!

Jakieś frekwencji spodziewacie się na tegorocznym MateriaFeście? To już czwarta edycja imprezy – dobrze odnajdujecie się w roli organizatorów?
Co do frekwencji na naszym festiwalu, to z roku na rok jest coraz lepiej, więc mamy nadzieję, że i teraz tak będzie. Jeśli chodzi o organizowanie festu, to jest z tym dużo pracy, ale możemy też liczyć na wsparcie ze strony miasta i Samorządowej Agencji Promocji i Kultury jeśli chodzi o logistyczne i organizacyjne kwestie. Gdyby nie oni, to nigdy nie udało by się nam nic zdziałać. Cieszymy się, że mamy lokalne wsparcie i nasza twórczość – choć ekstremalna – znajduje to swoje uznanie.

Skąd w ogóle wziął się pomysł na to, by organizować darmowy festiwal dla fanów?
Chcielibyśmy tym akcentem podziękować fanom, miastu i Sapikowi za wsparcie, na które możemy liczyć od samego początku. Ponadto jeśli jest możliwość zrobić coś fajnego, to czemu nie? Muzyka, to nasze życie. Próby, płyty, koncerty – ale także organizacja i uczenie się mechanizmów rządzących tego typu imprezami od wewnątrz. To się przydaje.

Jak wyglądają Wasze plany na druga połowę 2015 roku?
Po MateriaFeście wybieramy się na „eurotrip” w ramach wakacji. Chcemy choć nieco odpocząć, bo później od połowy września do końca lutego gramy co tydzień po trzy koncerty w ramach promocji płyty. W grudniu wybieramy się też dodatkowo na 10 koncertów z Decapitated, Frontside i Totem. Nie chcemy zwalniać tempa.

Faktycznie, intensywnie mija Wam 2015 rok. Ostatnie słowo należy do Was!
Przede wszystkim dziękujemy wszystkim za wsparcie i wiele ciepłych słów od wielu ludzi. Zachęcamy do wizyty na Materiafeście i innych koncertach. Sprawdźcie też koniecznie nadchodzącą płytę. Mamy nadzieję, że się spodoba. Pozdro ziomeczki!

materiafest 2015


Maniak muzyczny głównie z kategorii black/death/doom wraz z wszelakimi odmianami: od melodyjnych przez techniczne aż do grobowych. // support the underground!

NO COMMENTS

Leave a Reply