Mindflair „Scourge Of Mankind” [CD 2015]


Przenosimy się do niemieckiego Kaiserslautern. Tam grasuje sobie zespół, któremu nadano imię Mindflair. I to niemłody, bo z około 20-letnim stażem. Mimo swoich latek, „Scourge Of Mankind” to dopiero ich trzeci długograj. Jednak jak to każdy szanowany zespół grindcore`owy, mają więcej splitów niż pełnych płyt. Ale mimo całkiem bogatej dyskografii, od dłuższego czasu było u nich cicho i dopiero po 7 latach od wydania wspólnego wydawnictwa z Sanitys Dawn obudzili się z letargu.

„Trójka” Mindflair przynosi nam porcję trzynastu numerów wściekłego i zwariowanego grindcore`a w starym stylu przemielonego z niemałą ilością zwolnień. Niektórym z nich całkiem niedaleko jest do typowo sludge`owych. Produkcja jest płyty stoi na bardzo wysokim poziomie, wszystko jest czytelne, odpowiednio wyważone i mimo, że muzyka tej formacji jest bardzo pokurwiona i hałaśliwa, nie trzeba się domyślać jakie zachodzą procesy w tym całym chaosie. Można się jedynie zastanawiać, co w głowach mają twórcy tych kompozycji, bo aranżacje są dość karkołomne. Na dużej części materiału goście jadą szybkim, agresywnym gxc, ale po drodze zaczynają kombinować i to w bardzo szalony sposób, bezpardonowo łamiąc struktury totalnie szalonymi riffami, brzmiącymi momentami tak absurdalnie, że kąciki ust wędrują do góry. Dużo jest tu kręcenia tempami, zwolnienia przechodzą w raptowne przyspieszenia i odwrotnie. Wszystko to uzupełniają furiackie, wrzeszczane wokale na dwie barwy. Płytka jest niedługa, ok. 25 minut, ale taka dawka w zupełności wystarcza, żeby nasycić zwoje mózgowe ekstremalnym sonicznym odlotem.

Jest w tym dużo energii, Mindflair bardzo pewnie ciśnie do przodu z ogromnym przytupem, ale obiektywnie rzecz biorąc – jest to pozycja tylko dla tych przyjemniaczków, którzy kumają specyfikę grindcore`a. Dla reszty będzie to zapewne hałas niezrozumiały. W każdym razie, mi się bardzo podobało.

Mindflair na FBhttps://www.facebook.com/mindflair

Everyday Hate: https://www.facebook.com/everydayhate


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

NO COMMENTS

Leave a Reply