D.R.I., Terrordome, Tester Gier – 31.07.2015 @Wrocław, Od Zmierzchu Do Świtu


Ostatniego dnia lipca wszyscy szanujący się fani crossover musieli być we Wrocławiu. Wieczorem w klubie Od zmierzchu do świtu zagrał bowiem D.R.I, a to zespół, który rzadko bywa ostatnio w naszych stronach. Rolę supportów wypełniły dwie polskie formacje – Tester Gier i Terrordome.

Pierwsza z tych grup pochodzi z Katowic i ma w dorobku m.in. ośmio utworową EP Speed Metal i jej tytuł mówi wiele o stylu jaki uprawia ta grupa. Tego dnia mieli do dyspozycji pół godziny, ale to był optymalny czas, dość dobrze wykorzystany. M.in. na odegranie utworów z tego mini-albumu.

Terrordome ma już dłuższy staż (w tym roku celebrują pierwszą dekadę istnienia) i więcej nagrań w swym dorobku. Krakowianie dostali zatem od organizatorów więcej czasu i spożytkowali go na stworzenie show, w którym muza łączyła się z humorem (na scenie pojawiła się np. czaszka napełniona piwem). Panowie zagrali stare i nowe numery, ze wskazaniem na tegoroczny album – Machete Justice, z którego wybrali kilka mocniejszych fragmentów, w tym chociażby Terror Thrash Killing Machine. Publika moshowała pod sceną i ogólnie dobrze się bawiła, a zespół dostroił się do nastroju serwując kolejne crossoverowe uderzenia…

D.R.I. to grupa dawno w Polsce niewidziana i dlatego tym bardziej wyczekiwana. Cztery lata temu zapowiedzieli kilka występów u nas, ale trasa została odwołana. Dlatego warto było zajrzeć do Wrocławia w ostatni piątek. Kolejna okazja by zobaczyć Amerykanów na żywo może się już nie przytrafić…

Obecny skład grupy tworzą dwaj muzycy, którzy są w zespole od początku (czyli od 1982 roku): Spike Cassidy (gitara) i Kurt Brecht (wokal), a obok nich są jeszcze, grający od 16 lat z nimi, Harald Oimomen (bas) i człowiek, który niedawno dołaczył do pozostałych – Brandon Karns (perkusja). W programie ich występu naliczyłem około 30 utworów, a rozpoczęli granie od Who Am I czyli numeru z debiutu fonograficznego Dirty Rotten EP. Muzycy ogólnie przygotowali chyba wszystkie najważniejsze swe kawałki, bo zagrali tak znane kompozycje jak Probation, Acid Rain, Thrashard, I Don’t Need Society, a szczególnie wybuchowa była końcówka całego 90-minutowego setu. Wówczas publika szalała przy takich utworach jak Manifest Destiny , Beneath the Wheel , Abduction, Violent Pacification czy The Five Year Plan.

Młyn pod sceną był naprawdę intensywny i chyba docenili to muzycy D.R.I. Harald stwierdził, że dawno nie widział takich szalonych reakcji… oprócz utworów dobrze znanych muzycy zaaplikowali także coś z przygotowywanej do wydania EP-ki, która ukaże się w tym roku. Będzie to pierwszy nowy materiał po 20 latach i jak powiedział Kurt, to co wydawało się już niemożliwe, stanie się… To samo mogę powiedzieć o całym tym wydarzeniu. Traciłem już nadzieję, że zobaczę tę legendę crossover na żywo, a jednak udało się!

Autorem relacji jest Radek.

dri wrocław


Maniak muzyczny głównie z kategorii black/death/doom wraz z wszelakimi odmianami: od melodyjnych przez techniczne aż do grobowych. // support the underground!

NO COMMENTS

Leave a Reply