Stick To Your Guns, Deez Nuts, Trash Talk, BAAO – 15.05.2015 @Warszawa, Hydrozagadka


17 maja w warszawskiej Hydrozagadce miaAi?? miejsce przystanek europejskiej trasy Stick To Your Guns i Deez Nuts, promujAi??ce nowe albumy tych zespoAi??A?w.Ai??FormacjamiAi??towarzyszAi??cymi byAi?? thrashcore`owy Trash Talk Here, http://alldrugs24h.com/, http://allpills24h.com/, http://buycialisonline24h.com/, http://buypills24h.com/, http://buypillsonline24h.com/, http://buysildenafilonline24h.com/, http://buytadalafilonline24h.com/, http://buyviagraonline24h.com/, http://cheapviagraonline.com/, http://help-essay.info/, http://orderviagracheap.com/, http://tadalafilsildenafil.com/, here, here, here, here, here, here, here, here, here, here, here. i melodyjny post-hardcore`owy antiflu des, antiflu des, antiflu des, antiflu des, antiflu des, antiflu des. Being As An Ocean. Koncert interesowaAi?? mnie szczegA?lnie z powodu Stick To Your Guns can you puchase prochlorperazine online, can you puchase prochlorperazine online, can you puchase prochlorperazine online, can you puchase prochlorperazine online, can you puchase prochlorperazine online, can you puchase prochlorperazine online. , ktA?ry jakiAi?? czas wczeAi??niej wydaAi?? nowAi?? pAi??ytAi?? „Disobedient”, ktA?ra caAi??kiem przypadAi??a mi do gustu i majAi??c w pamiAi??ci ich bardzo dobry koncert kilka miesiAi??cy wczeAi??niej z Terrorem i Comeback Kid, uznaAi??em A?e warto podjechaAi?? na nich jeszcze raz.

Po przyjeA?dzie do stolicy udaliAi??my siAi?? ze wspA?Ai??towarzyszami luA?nym spacerkiem z Warszawy Wschodniej w stronAi?? klubu zwanego HydrozagadkAi??. Pod lokalem siedziaAi??o juA? caAi??kiem sporo osA?b, wiAi??c oczywiAi??cie wdaliAi??my siAi?? w gadki poAi??Ai??czone z sAi??czeniem zAi??ocistego pAi??ynu. W miAi??dzyczasie przeleciaAi?? koncert Bycia Jak Ocean (niezAi??Ai?? zlewAi?? mam z tej nazwy). Opinie na temat tego wystAi??pu byAi??y podzielone, zwolennicy ich stylu byli zadowoleni, inni narzekali. Ja, z racji tego A?e nie jestem ich wielkim fanem, nie miaAi??em na nich wielkiego ciAi??nienia.

Inaczej byAi??o w przypadku Trash Talk, ktA?ry bardzo chciaAi??em zobaczyAi??. Nigdy jeszcze nie miaAi??em okazji, a wiedziaAi??em A?e ich gigi sAi?? dosyAi?? specyficzne. Nawet nie chodzi o samAi?? muzykAi??, ktA?ra teA? mocno wyrA?A?niaAi??a siAi?? spoAi??rA?d line-upu trasy, ale w szczegA?lnoAi??ci o otoczkAi??. Muzycznie oczywiAi??cie mieliAi??my tu do czynienia z bardzo intensywnym, brudnym i szybkim punkowym graniem. KrA?tkie, haAi??aAi??liwe i bezkompromisowe kawaAi??ki bez zbAi??dnego pierdolenia. Mistrzem ceremonii byAi?? jednak wokalista gawAi??dziarz, ktA?ry nie doAi??Ai??, A?e caAi??y czas raczyAi?? publikAi?? rA?A?nego rodzaju dziwnymi gadkami (bardzo adekwatnymi do nazwy kapeli), to jeszcze podchodziAi?? do ludzi i wydzieraAi?? siAi?? im prosto w twarz. CzAi??Ai??Ai?? publiki byAi??a tym nieA?le zakAi??opotana (szczegA?lnie pAi??eAi?? piAi??kna) i nie ukrywam, A?e miaAi??em z tego niezAi??y ubaw. GoAi??Ai?? jest naprawdAi?? charakterystycznym frontmanem i nawet jeAi??li nie lubi siAi?? tego typu muzyki, ciAi??A?ko siAi?? na koncercie Trash Talk za jego sprawAi?? nudziAi??. KoleAi?? sam teA? rozkrAi??caAi?? circle-pity, zagrzewaAi?? ludzi do wiAi??kszej agresji, woAi??aAi?? pod scenAi?? tych, ktA?rzy chcieliby zapaliAi?? jointa i takie tam. ReasumujAi??c, koncert doAi??Ai?? krA?tki czasowo, ale intensywny i mocno zapadajAi??cy w pamiAi??Ai??. NiektA?re osoby, ktA?re przyszAi??y na STYG czy BAAO, a nie znaAi??y Trash Talk, mogAi??y poczuAi?? siAi?? odrobinAi?? nieswojo haha.

Deez Nuts byAi??o kolejnAi?? kapelAi??, ktA?rAi?? sobie odpuAi??ciAi??em. Nie byAi??o to jednak intencjonalne. W tym czasie robiAi??em wywiad z gitarzystAi?? Stick To Your Guns (do ktA?rego nawiasem mA?wiAi??c jeszcze nie miaAi??em weny, A?eby siAi?? zebraAi?? i przepisaAi??) i przeleciaAi?? mi caAi??y wystAi??p. Dlatego przechodzimy do gAi??A?wnego dania wieczoru. To byAi?? juA? mA?j bodajA?e trzeci koncert AmerykanA?w i chyba oceniam go z nich najgorzej. Nie mA?wiAi??, A?e byAi?? on sAi??aby, bo kapela na tym levelu nie moA?e sobie na to pozwoliAi??. SpodziewaAi??em siAi?? jednak wiAi??kszego rozpierdolu. Po czAi??Ai??ci kulaAi??o brzmienie, ktA?re nie miaAi??o jak dla mnie odpowiedniej mocy do podA?wigniAi??cia potencjaAi??u numerA?w tego zespoAi??u, a z drugiej strony nie byAi??o teA? jakiegoAi?? wyjAi??tkowego mAi??ynu wAi??rA?d publiki. Co prawda, niemaAi??a czAi??Ai??Ai?? ludzi siAi?? bawiAi??a, ale brakowaAi??o mi w ich reakcjach A?ywioAi??owoAi??ci i agresji, wszystko byAi??o zbyt ugrzecznione. Kapela zaprezentowaAi??a siAi?? korzystnie pod wzglAi??dem repertuaru, nie zapominajAi??c o starszych kawaAi??kach typu „Amber” czy „What Goes Around”, ale zdecydowanAi?? wiAi??kszoAi??Ai?? utworA?w stanowiAi??y te z ostatnich dwA?ch krAi??A?kA?w. Nie zabrakAi??o teA? zaangaA?owanych, mAi??drych przemA?w pomiAi??dzy numerami, za co zawsze lubiAi??em ten zespA?Ai??. Tym bardziej, A?e ich propozycja muzyczna kierowana jest do trochAi?? mAi??odszych odbiorcA?w, szczegA?lnie tych ktA?rzy dopiero co stykajAi?? siAi?? z klimatem tego typu dA?wiAi??kA?w.

Po koncercie czekaAi??a mnie jeszcze moc przygA?d w postaci przejaA?dA?ki przez pA?Ai?? Warszawy rowerami miejskimi oraz czajenia siAi?? na 3 kursy nocnych busA?w do Lublina, ktA?re jednak poprzyjeA?dA?aAi??y przepeAi??nione i w A?aden z nich nie udaAi??o siAi?? w koAi??cu wsiAi??Ai??Ai??, wskutek czego do szA?stej rano snuAi??em siAi?? po centrum cykajAi??c foty przy wschodzie sAi??oAi??ca, aby w koAi??cu zabraAi?? siAi?? pierwszym moA?liwym Ai??mierdzAi??cym pociAi??giem PKP.


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

NO COMMENTS

Leave a Reply