beatrycze

Lada moment będziemy po równo roku gościć ponownie w Polsce nikogo innego, jak gwiazdę industrialu, czyli  Combichrist. Przyjadą do nas w ramach trasy One Fire World Tour i będziemy mieli okazję zobaczyć ich zarówno w stolicy, jak i w Poznaniu. To idealna alternatywa dla osób, które w tym roku nie wybierają się na Castle Party, albo wręcz przeciwnie – to doskonałe afterparty po festiwalu dla tych, którzy wciąż odczuwają niedosyt. Gigi organizuje oczywiście Winiary Bookings.

23.07.2019

Klub u BazylaPoznań

24.07.2019

Klub ProximaWarszawa

🛒 Bilety:
75 – https://winiarybookings.pl/bilety/combichrist-one-fire-poznan/
80 – https://www.biletomat.pl/metal/combichrist-poznan-7842/, Eventim, Ticketos, Ticketmaster, Empik, Media Markt
90 – w dniu koncertu

https://www.facebook.com/events/289550271723265/

Tegoroczne wakacje otwiera naprawdę wyjątkowy koncert i będzie to z pewnością ciężkie uderzenie. Knock Out Productions serwuje nam koncert nikogo innego, jak Phila Anselmo wraz z The Illegals! Muzyk wraca do nas po równo 5 latach, co jest nie lada gratką dla fanów Pantery, szczególnie, że właśnie temu zespołowi owa trasa jest poświęcona  i możemy się spodziewać usłyszenie najbardziej legendarnych utworów. Chociaż gig odbywa się dopiero 14 lipca 2019 w warszawskiej Progresji, to został już totalnie wyprzedany, co tylko potwierdza jak wybitne jest to wydarzenie.

https://www.facebook.com/events/406091936623950/

https://www.facebook.com/productions.knock.out

Radzę zapiąć pasy, bo szykuje się niezła przejażdżka, po której można nie wrócić do końca żywym. Siniaki po zabawie w moshu gwarantowane! Już niebawem, bo w najbliższą niedzielę, czyli 2 grudnia w klubie U Bazyla szykuje się prawdziwa death metalowa jatka: Revocation, Archspire, Rivers of Nihil i Soreption. Taki potężny cios koncertowy zorganizował oczywiście nikt inny jak P.W. Events. Czy warto? Ja myślę, że nawet trzeba.

Atrakcje:
18:30 – otwarcie klubu
18:55 – Rivers of Nihil
19:40 – Soreption
20:30 – Archspire
21:30 – Revocation

Bilety:
69 – https://pwevents.pl/bilety/revocation-archspire-soreption-rivers-of-nihil/636/155
74 – Biletomat, Eventim, eBilet, Ticketmaster, Ticketclub
79 – w dniu koncertu

https://www.facebook.com/events/607505589648750/

Fani naprawdę ciężkiego grania w tym roku nie mają prawa narzekać. Kolejny raz w Poznaniu mamy okazję wybrać się na wyborny koncert, jak zawsze u Bazyla. Już za kilka dni, bo 16 października będziemy gościć nikogo innego jak Crowbar wraz z równie godnymi zobaczenia kapelami: Tarpanem oraz Earth Ship. O naszą poznańską rozrywkę zadbało oczywiście Winiary Bookings i jestem przekonana, że i tym razem klub będzie wypełniony po brzegi.

Rozkład jazdy:

18:30 – otwarcie klubu
19:00 – Tarpan
20:00 – Earth Ship
21:00 – Crowbar

Bilety:
75 zł – https://winiarybookings.pl/bilety/crowbar/
80 zł – Biletomat, Eventim, Ticketmaster
89 zł- w dniu koncertu

https://www.facebook.com/events/464809663928679/

Tym razem gratka dla fanów ciężkiego i nietuzinkowego grania, coś dla osób, które przy słuchaniu Chelsea Wolfe odpływają do innego wymiaru, a przy muzyce Lifelovera robią sobie poranną kawę. Oczywiście czarną.

Najbliższy piątkowy wieczór w poznańskim klubie u Bazyla umili nam amerykański zespół Deafheaven, który z pewnością zapewni nam nieziemsko eteryczny klimat, a na rozgrzewkę na scenie zobaczymy kapelę Inter Arma, również godną zobaczenia na żywo.

Taką przyjemność zawdzięczamy oczywiście P.W. Events, jest to wydarzenie totalnie must see!

Rozkład jazdy:
18:30 – otwarcie klubu
19:30 – Inter Arma
20:30 – Deafheaven

Bilety:
79https://pwevents.pl/bilety/deafheaven/622/142
84 – Biletomat, eBilet, Eventim, Ticketmaster, Ticketclub, CIM, Rock Long Luck
89 – w dniu koncertu

https://www.facebook.com/events/2085013388446047/

Już 29 sierpnia w warszawskiej Proximie będziemy gościć legendę hardcore’u, czyli nikogo innego jak Madball! Zagrają w towarzystwie Deez Nuts oraz Unbeaten, zdecydowanie tego wydarzenia nie można przegapić!

Bilety:                                                                                                           75 zł – http://winiarybookings.pl/produkt/madball/
85 zł- biletomat.pl, eventim.pl, ticketmaster.pl (Media Markt, Empik, Saturn)
95 zł – w dniu koncertu

Start: 19:00

https://www.facebook.com/events/215180232395691/

Koncerty Combichrist zbliżają się wielkimi krokami. Jest to nie lada wydarzenie, z racji, iż panowie u nas niestety za często nie goszczą. Dla tych osób, które ostatnio nie miały okazji się pojawiać – nic straconego! Jeżeli ktoś już jednak miał przyjemność zobaczyć Combichrist na żywo, to  wie, do czego zdolni są na scenie – nie sposób pozwolić, by któryś z ich nadchodzących koncertów przeszedł im koło nosa.

Tym razem P.W. Events serwuje nam aż dwa koncerty:

> Warszawa / 28.07.2018 / Proxima

> Wrocław  / 26.08.2018 / Zaklęte Rewiry

Na supporcie Wednesday 13 i Night Club – co będzie z pewnością doskonałą rozgrzewką. Lepszego dobrania zespołów nie potrafię sobie wyobrazić!

Bilety:
85 zł – https://pwevents.pl/bilety/combichrist-wednesday-13-night-club/607/131
90 zł – Biletomat, Eventim, eBilet, Ticketmaster, Rocky Shop
95 zł – w dniu koncertu

Wrocław > https://www.facebook.com/events/1708199009238664/

Warszawa > https://www.facebook.com/events/369535373523174/

Już za równo trzy tygodnie, czyli 1 sierpnia będziemy mieli okazję gościć w Poznaniu wyjątkowego gościa – zespół DRI, który umili nam wieczór w klubie U Bazyla wraz z kapelą Reactory.

Jest to jedyny taki thrash metalowy bal w Polsce, dlatego absolutnie nie można przegapić owego wydarzenia. Zabierajcie katany i widzimy się pod sceną już pierwszego dnia sierpnia!

Bilety:

75 zł – http://sklep.winiarybookings.pl/produkt/d-r-i/
80 zł – Eventim.pl (media markt, empik, saturn), Biletomat.pl – bilety online
85 zł  – w dniu koncertu

Ukłony dla Winiary Bookings za taką piękną sztukę w środku wakacji.

Link do wydarzenia > https://www.facebook.com/events/140072453343503/

 

Po blisko siedmiu latach zachwycania się Moonspell, w końcu dane było mi zobaczyć ich na żywo! Moja każda poprzednia próba kończyła się fiaskiem, autentycznie za każdym razem miałam wrażenie, że wszystko dzieje się tak, by moja noga nigdy nie stanęła w klubie, gdzie grają koncert.

Po nagraniu Alpha Noir trochę się na Nich obraziłam, gdyż uważam tę płytę za kompletne pomylenie nie licząc New tears eve , ale po usłyszeniu Extinct, zespół wrócił do łask na mojej playliście. Ba, zakochałam się od pierwszego przesłuchania w owej enigmatycznej i niesamowicie klimatycznej płycie i prawie z dnia na dzień podjęłam decyzję o wybraniu się do Wrocławia. Gig odbył się 29 października 2015 w Alibi, datowo wręcz idealnie wpasował się w halloweenowy klimat, który rozprzestrzeniał się na wrocławskich ulicach.

Klub był wypełniony po brzegi osobami w szerokim przedziale wiekowym , a merch aż uginał się pod ciężarem najróżniejszych koszulek, miłym zaskoczeniem była ich niewygórowana cena oraz profesjonalna obsługa.

Koncert Moonspell rozpoczął się od krótkiego intro, po którym muzycy bez zbędnych ceregieli zagrali Breathe z najnowszego krążka. Ów numer idealnie wpasował się na początek obszernej setlisty i okazał się być doskonałym wyborem. Szkoda tylko, że usłyszenie go nie zrobiło na mnie tak ogromnego wrażenia, jak za pierwszym razem, gdy zapoznawałam się z ich nową płytą.

Najbardziej do gustu przypadło mi wykonanie wręcz magicznego Opium, doskonałego Awake, genialnej Nocturny oraz znakomitego Night Eternal. Bardzo brakowało większej ilości utworów z debiutu, z którego dane było nam usłyszeć tylko dwa utwory, ale za to na otarcie łez muzycy zaserwowali nam Mephisto, Extinct, Last of us, Medusalem oraz Malignia.

Ostatnim utworem, jaki zagrali przed bisem był legendarny Alma Mater, który jeszcze bardziej zagrzał publikę do walki o śmierć i życie pod sceną w kłębach gęstego dymu. Moonspell na sam koniec wybrał Everything invaded oraz The future is dark, a całkiem przyzwoity koncert zamknął fenomenalny numer, jakim jest Full Moon Madness!

Rozczarowanie wzbudziło we mnie przede wszystkim kiepskie nagłośnienie. Bas, który w tym przypadku powinien być tłem i wisienką na torcie, okazał się być bardziej słyszalny od reszty instrumentów. Wokal był z kolei stanowczo zbyt cichy, równie dobrze Fernando mógłby śpiewać bez mikrofonu.

Każdy kto zna choć trochę twórczość Moonspell wie, że elementy instrumentalne oraz klawisze pełnią najważniejszą funkcję w muzyce zespołu. Tylko co z tego, skoro prawie nie było słychać tych wszystkich instrumentalnych smaczków, które nadają utworom niesamowicie enigmatycznego klimatu.

Zespół miał całkiem niezły kontakt z publiką, aczkolwiek było widać, że nie czerpią jakieś ogromnej przyjemności ze swojego występu. Na tak małej scenie, przed którą nie było nawet fosy dla fotografów ani barierek, mieli z pewnością znacznie mniejsze pole manewru, niż na festiwalach open air.

Muzycy są przesympatyczni, otwarci i kontaktowi, chętnie rozdawali autografy i przybijali piątki z fanami. Podobało mi się, że nie traktowali nikogo z wyższością i zachowywali się jak normalni ludzie – co jest coraz rzadszym zjawiskiem, jeżeli chodzi o znane zespoły metalowe.

Setlista licząca aż szesnaście utworów mogła rozczarować, szczególnie starych wyjadaczy i zwolenników dawniejszej twórczości Portugalczyków. Chociaż w zasadzie mnie nie powinna, gdyż otrzymałam ją w formie papierowej wraz z podpisami całego zespołu od Airesa Pereira (bas), tak jak sygnowaną pałeczkę od perkusji.

Odczuwam pewien niedosyt i spodziewałam się po Moonspell o niebo lepszego show na znacznie wyższym poziomie. Być może po prostu nie byli w formie i nie mieli idealnych warunków do pokazania swoich możliwości. Nie skradli mojego serca, ale na szczęście nie złamali go także na pół z rozczarowania.

~ Beatrycze Ratajczak „Kefir” (relacja + zdjęcia)

RECENZJE

Ratrace to nazwa, ktA?ra zapewne obiAi??a siAi?? o uszy niejednemu zwolennikowi rodzimego hardcore/punka. Kapela wydaje siAi?? byAi?? doAi??Ai?? aktywna koncertowo, a i wydawniczo od...
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial