hardcore punk

Przyznam, że nazwa Ratrace obiła mi się o uszy kilkukrotnie, bo zespół ten zdaje się być dość aktywny koncertowo. Jednak nie miałem dotąd okazji skonfrontować się z ich muzyką, jednak za sprawą tego, że zespół był tak miły, że podesłał mi najnowszą płytkę, mogę na spokojnie zmierzyć się z pełnowymiarowym jego materiałem.

Byłem nieco zaskoczony, kiedy odpaliłem ten krążek, bo szczerze mówiąc nie spodziewałem się na tyle dobrego grania. Myślałem, że Ratrace wpisze się po prostu w średnią krajową, jednak Pomorzanie ten poziom zdecydowanie ją zawyżają. Hardcore, jaki wykonuje ta formacja jest przede wszystkim bardzo dobrze skomponowany – utwory są opakowane w konkretne brzmienie, nie odbiegające od kapel zachodnich, a także słychać, że członkowie wiedzą do czego służą instrumenty i wydają się być osłuchani z gatunkiem. Świadczy o tym poziom riffów, prowadzenia temp i ogólnego feelingu tego materiału. Niniejszy materiał nie jest absolutnie ani trochę oryginalny, ale przecież nie o to chodzi w tego typu graniu. Konstrukcje kawałków nie są nudne, następujące po sobie motywy są adekwatne i co najważniejsze jest tutaj odpowiedni poziom agresji. Ratrace nie odżegnuje się też o punkowych wpływów – pomijając wyraziste akcenty antyfaszystowskie we wkładce, sama muzyka oparta jest na charakterystycznej dla tego gatunku motoryce. Jest energetycznie i buja, ale też bez przegięć, nadmiaru testosteronu i skręcania w beatdown. Duże znaczenie dla wyważenia proporcji ma sympatyczny, całkiem wysoki wokal oraz fajnie sklejone singalongi. Kapela zawarła na płytce kilka polskich tekstów, co ciekawie urozmaica odbiór całości. Jeśli w czyjeś gusta wpisują się takie kapele jak Make It Count, Onesta, Point Of No Return czy rodzimy 10Fold (choć ci ostatni grali trochę ciężej), to powinien być usatysfakcjonowany tym, co usłyszy na „Consumption”.

Dobrze się tego słucha i w czasach kompletnej posuchy, jeśli chodzi o tego typu granie w naszym kraju, fajnie że są jeszcze formacje, które je kultywują. Kapela niebawem odwiedza wschodnie rejony i muszę powiedzieć, zapoznanie się z płytką zachęca mnie, żeby zweryfikować jej zawartość na żywo.

Ratrace na FB: https://www.facebook.com/ratracehc/

Amerykańska hardcore punkowa grupa Sworn Enemy wypuściła teledysk do No Mercy z ostatniego albumu Living on Borrowed Time, który się ukazał w 2014 roku. Klip wyreżyserował Derek Soto.

Słodki Jezu, co za kop.

Poczynania Six Steps Forward śledzę w zasadzie od początku. Konsekwentnie idą swoim torem. Torem nie byle jakim – ich trzecie wydawnictwo to naprawdę kawał dobrej muzyki.

Podobno trzecie jest najtrudniejsze – tak twierdzą w tytule swojej najnowszej EP. Jest to jednak definitywnie ich najlepszy materiał i nie ma się co dziwić zwiększającej się ilości granych przez nich koncertów i rosnącego ogólnie pojętego fejmu.

The 3rd Is The Hardest to 8 utworów na granicy oldskulowego hardkora i metalu z lat 90’tych, którego zwykło się nazywać „groove” metalem. To jak lepsza wersja przeróżnych Flapjacków, z czasów gdy wybuchł boom na takie granie w Polsce.

I choć sam zamysł na papierze może wyglądać przestarzale – to na pewno nie wygląda tak na płycie! Za sprawą nowoczesnego brzmienia kompozycje Six Steps Forward to jedno z najmilszych zaskoczeń i największych kos tego roku – rzeczywiście czuć ten groove! Materiał bardzo buja – również dzięki gdzieniegdzie wrzuconym stonerowym riffom – choćby w Southern Beatdown czy w numerze tytułowym.

Nie zapomnieli jednak o punk rocku – numerami takimi jak Faul Friend, czy najbardziej zaskakujące, melodyjne It Must Be Pretty Insane Running Away From S.W.A.G. mogliby wypełnić swoją stronę splita z Sick Of It All.

Na uwagę zwracają angielskie teksty, które nie śmierdzą żadnym ponglishem ani podstawowymi formami – prostota w przekazie okraszona jest odpowiednim słownictwem i widać, że ci kolesie wiedzą, o czym śpiewają, i przede wszystkim wiedzą jak to robić.

Gdyby jednak odchudzić ten materiał o jeden wielki zlepek riffów – czyli utwór Change – słuchałoby się go jeszcze lepiej. Ten numer mógłby w ogóle nie trafić na tę płytę – śmierdzi mi jakimiś nowymi dokonaniami Acid Drinkers.

Jeśli trzecie jest najtrudniejszym – z poziomu hard mogą zacząć wbijać levele na experta. Bo na tym definitywnie podołali.

Piranha Booking & Promotion oraz klub Dwa Światy zapraszają na koncert legendy nowojorskiej sceny hardcore – Sworn Enemy.
Zespół odwiedzi nasz kraj na dwa koncerty promując swoje nowe wydawnictwo pt. Living On Borrowed Time.
Sworn Enemy
(hardcore/metal – New York/USA)

Zespół Sworn Enemy pochodzący z Nowego Jorku występował już w naszym kraju kilkukrotnie za każdym razem dając fanom niezapomniane show. Ich muzyka łączy intensywność metalu z brzmieniem i brutalnością muzyki hardcore. W listopadzie kapela ponownie przyjeżdża do Polski aby promować nowy album pt. Living On Borrowed Time, który w ostatnich tygodniach wylądował na 2 popularnych listach Billboard w tym na miejscu #8 The Heatseekers Chart oraz #20 na liście the Hard Music Chart. Zespół zagra w naszym kraju tylko dwa koncerty, więc tym bardziej pozycja obowiązkowa dla każdego fana ciężkich, gitarowych brzmień!

Good Old Days
(hardcore – Toruń)

Zespół powstał w roku 1998 w Toruniu, powołany do życia przez Zwierzaka, Bobasa i Drożdża. Po wydaniu kilku dem i splita, w 2006 światło dzienne ujrzał pierwszy LP zespołu pt. Knock It Off. Wydawcą został nowy D.I.Y. label – Spook Records (Knock It Off to pierwsza pozycja wydana przez SR), rok później GOD wydają EP’kę Go On. Po krótkiej przerwie i roszadach w składzie „polskie Sick Of It All” wraca na scenę!

Old Fashioned
(hardcore – Bydgoszcz)

Ekipa złożona z weteranów bydgoskiej sceny hardcore/punk występujących wcześniej w m.in. takich składach jak kultowa Schizma, In Spite Of czy 666 Aniołów!

5 LISTOPADA (ŚRODA)
GODZ. 20:00
BILETY:
25 pln – przedsprzedaż
30 pln – w dniu koncertu

 

LIE AFTER LIE – Unsaid (2014)

Na pierwsze pełnowymiarowe wydawnictwo ekipy z Wrocławia hype tylko narastał, od czasu kiedy tylko je ogłosili. Kiedy dodali, że zmiksuje je gitarzysta Defeatera, Jay Maas, bańka powiększała się.

Aż w końcu pękła. Oto jest – Unsaid. Zawód? Skądże. Niedosyt? Owszem. Mogło być wiele lepiej.

Unsaid zawiera 9 numerów, z czego tylko dwa mają poniżej trzech minut. I choć w szeroko pojętym hc punku numery są często bardzo zwięzłe, to tutaj, mimo ich długości nie można znaleźć błędów kompozycyjnych. Widać zamysł i koncepty, wszystko jest przemyślane, zagrane i nagrane z największą precyzją…

…i niestety w wielu momentach te LP napawa wrażeniem, że precyzja zabiła emocjonalność towarzyszącą poprzednim materiałom (choćby niesamowite The Place You Call Home). Unsaid jest po prostu świetnym muzycznie wydawnictwem – czegoś tutaj jednak brakuje. Na tle całego długograja wyróżniają się 3 numery – Do Zobaczenia z Pawłem z Regresu, Be A Good Man, w którym pobrzmiewają echa nowoczesnego melodyjnego hardcore ale i kapel spod znaku Sed Non Satiata z późniejszego okresu ich twórczości, i fenomenalne, wieńczące płytę The Room. Gdyby ta cała płyta zmieniła się w EP z 5 numerami w rodzaju The Room, wzbudzałaby miłość i westchnienia młodych amantów. Tak pozostaje się tylko odwrócić na ulicy i spojrzeć na niezły tyłek.

Wielki plus dla Lie After Lie wędruje za przemycanie polskich tekstów w 3 utworach. Niestety nie idzie obejść się bez przemykającej myśli, że te polskie teksty są śpiewane nieco… po angielsku? Łamana rytmika polskich słów wpasowana w tę muzykę nie do końca się sprawdza i wychodzi z tego bardziej krzyczana melorecytacja.

Zbierając wszystko do kupy: dostajemy naprawdę solidny materiał spod znaku melodyjnego hardcore. Przemycane wątki screamo (Rozmowa Ze Światem) dodają tej płycie swego rodzaju uroku, zdradzają inspiracje i pokazują, że można grać melodyjnie bez kserowania More Than Life. Jednakże pozostaje niedosyt. Udowodnili już, że stać ich na więcej. W przypadku Unsaid w naszych uszach ląduje dobrej jakości nowoczesna muzyka. A były ambicje na dreamlinera.

RECENZJE

Ratrace to nazwa, która zapewne obiła się o uszy niejednemu zwolennikowi rodzimego hardcore/punka. Kapela wydaje się być dość aktywna koncertowo, a i wydawniczo od...
Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial