obituary

Hiszpańscy patolodzy z Haemorrhage opublikowali perkusyjne playthrough video do kawałka “Gore Gourmet”, który pochodzi z ich siódmego albumu „We Are The Gore”, przed kilkoma chwilami wydanego przez Relapse Records.

Nowy album jest dostępny w wersjach CD/LP/Digital. Zamówień można dokonywać przez stronę Relapse lub profil bandcamp zespołu. Pełny streaming albumu dostępny poniżej.

Płyta została nagrana w Mpire Studio w Madrycie Madrid przez Alfredo i Javi Ustara i zmasterowane przez Brada Boatrighta (Obituary, Nails, Skinless). Album zawiera 14 kawałków zamknięte w czasie 35 minut, a także gościnny udział muzyków Carcass, Impaled, Dead Infection, Ghoul i innych.

W ramach Deathcrusher Tour 2015 razem na scenie na dwóch koncertach w Polsce zaprezentują się Carcass, Napalm Death, Obituary, Voivod.

11.11.2015 – Gdańsk, B90
12.11.2015 – Warszawa, Progresja Music Zone

Bilety w cenach 120 zł w przedsprzedaży oraz 140 zł w dniu koncertu.

Organizatorami są klub B90 oraz Knock Out Productions.

Text: Anka Wasilewska; Foto: Bobas

 

Nie lubię poniedziałków ale tego nie mogłam się wprost doczekać. Dzisiaj w Fabryce, 19 stycznia, śmierć i zniszczenie będą siać Obituary, Mpire of Evil, Dust Bold i Posthum. Czyli wieczór zapowiada się całkiem przyjemnie.

Wkraczamy w czeluście Fabryki dokładnie wtedy gdy zaczynają grać Norwegowie. Skandynawski mrok i surowość brzmienia blackowego Posthum idealnie nadają się na przystawkę do dzisiejszej metalowej uczty. Oczywiście ucztować o suchym pysku się nie da :) dlatego niezwłocznie zaopatrujemy się w piwko równie ciemne jak muzyka Norwegów.

Z blackowych podziemi wychodzimy na powierzchnię, w oślepiające światło. Na scenie czeka już niemiecki szwadron zniszczenia, bombardując publiczność snopami światła ze stroboskopów. Dust Bolt jest dowodem na to, że trash nadal ma się dobrze a młoda krew wrze przy dźwiękach inspirowanych Sepulturą, Slayerem, Exodusem czy Testamentem. Energia czwórki Bawarczyków jest niespożyta. Szaleńczą gonitwę po scenie i headbanging, rozpoczęli już od pierwszego kawałka. Publika nie została dłużna i pod sceną rozkręca się straceńczy młyn. Galopujące tempo szybko doprowadza publikę do wrzenia a karkołomne solówki niejednemu headbangerowi nadwyrężyły szyję. Chłopaki z Dust Bolt, z niemiecką precyzją odwalili kawał dobrej roboty i zagrali metal wysokiej próby.

Chwila oddechu przed dalszą wspinaczką na metalowe szczyty. Tuż przed wierzchołkiem wkraczamy w diabelskie królestwo M:pire of Evil. W królestwie zła niepodzielną władzę sprawuje Mantas – człowiek legenda. Były gitarzysta Venom razem z Tonym Dolanem zagrali elektryzujący, oldschoolowy thrash. Pomimo tego, że władca imperium zła ma już swoje lata i gra w okularach (to pierwszy okularnik jakiego widzę na metalowej scenie) wraz z Dolanem uraczyli publikę piekielnie dobrym trashem. Już przy pierwszym kawałku Demone, z krążka Crucified, nogi same niosły do kotła. Nie zabrakło też jadowitych akcentów w postaci coverów Welcome to hell, Don’t burn the witch, sztandarowego Black metal i wielu innych z ostatniego krążka.

Po legendzie trashu i blacku na scenę weszli władcy śmierć metalu. Zaczęło się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie stale rosło. Na powitanie Obituary uraczyło publikę świeżutkim kąskiem z najnowszej płyty. John Tardy już w pierwszym kawałku zademonstrował, że mimo kilku nowych siwych włosów we wspaniałej grzywie, jego growl nadal jest nie do podrobienia. Dzikie tempo i ciężar basu Century of lies dały tylko przedsmak tego co działo się dalej. Rytmiczny – niczym odgłos młotka przybijającego gwoździami korpus do ściany – początek Vision in my head – podgrzał atmosferę pod sceną. Zwolnienie tempa i opętańczy wokal pod koniec kawałka zwiastował tylko ciszę przed burzą, która rozpętała się gdy tylko zabrzmiał pierwszy riff Infected. Nabierające tempa gitary, nagłe zwolnienie i obłąkany growl Tardyego, podobnie jak za pierwszym razem, gdy słuchałam Cause of death, przyprawia o zwichnięcie szczęki opadającej do ziemi.
Ostrym solo Bloodsoaked, Donald Tardy zapowiedział powrót do zgniłych korzeni czyli pierwszego i genialnie chorego krążka Slowly we rot. Peres, Butler i Andrews dają dziki popis swoich możliwości. Falujące, transowe tempo Bloodsoaked przechodzi w szaleńcze obijanie garów w Immortal Vision. Po ‚Til Death – deathmetalowej pigułce, która zawiera wszystko co w zgniliźnie najlepsze, Obituary serwuje kolejny mięsisty kawałek tym razem z albumu World demise. John Tardy, jakby sam diabeł w niego wstąpił, wywrzaskuje, wypluwa z siebie Don’t care.
Potem, chwila wytchnienia, przy nieco wolniejszym, toczącym się ciężko niczym walec i doprawionym gęstymi solówkami Violence z ostatniego albumu. Walec rozpędza się coraz bardziej i przy akompaniamencie odjechanych solówek przetacza się Stinkupuss. Później chwila rozkołysanego, wolniejszego tempa i zaraz Donald i Kenny wrzucają najwyższe obroty i łoją aż miło Back to one. Dalej pozostajemy przy albumie The end complite i przy wariacko galopujących riffach oraz nagłych zwolnieniach Dead silence publika szleje pod sceną.
W międzyczasie Tardy wypił za zdrowie, obecnego na koncercie, Petera z Vadera. Miły gest ze strony zespołu z Florydy.
Po Dead silence zapadła ciemność i czwórka muzyków zniknęła. Pozostało po nich jedynie przytłumione światło eksponujące w mroku perkusję. Na sali, chwilę po śmiertelnej ciszy, rozpoczęły się dzikie wrzaski. To jeszcze nie może być koniec tym bardziej, że nie usłyszeliśmy tak wyczekiwanego Slowly we rot.
Obituary nie dało się długo prosić i poczęstowało tłum kolejnym kawałkami z nowego albumu. Dość melodyjny, jak na deathowców z Florydy, Back on top, z genialnym growlowym popisem Tardyego, był idealną rozgrzewką przed szaleństwem przy I’m in pain. Potem tytułowy kawałek Inked in blood, który rozkołysanymi i ciężkimi riffami rozpętał piekło pod sceną. I na sam koniec najbardziej oczekiwany, najbardziej chory i najbardziej genialny Slowly we rot, który dokończył dzieła zniszczenia dzisiejszego wieczoru. Przy akompaniamencie obłąkańczych sprzężonych zgrzytów i pisków, kostki zostały rzucone w tłum zgromadzony pod sceną. Szczęśliwcy będą mieli oprócz biletów i siniaków dodatkowe pamiątki.

Anka Wasilewska

Drodzy Czytelnicy- pozwólcie, że wyrażę zdanie odrębne. Dla mnie Tony „Demolition Man” Dolan i Jeff „Mantas” Dunn skradli Obituary ten wieczór. Jeśli kochacie stary Venom, a do tego powiem wam że to było „to” brzmienie z tych najlepszych czasów, to mnie zrozumiecie. Do tego Tony plujący „krwią” w publikę… SAM MIÓD!

Bobas

Obituary

M:Pire Of Evil

Death metalowa załoga Obituary już 19 stycznia 2015 roku zagra w krakowskim klubie Fabryka jedyny w Polsce koncert, na którym będzie promował nowy album Inked In Blood.
Przed amerykańską legendą zaprezentują się:
formacja grająca brutalny death metal – Rottinh Repugnancy
Posthum – black metalowcy z Norwegii
Dust Bolt – thrash metalowa kapela z Niemiec
M-Pire Of Evil, czyli thrash metalowa grupa z Wielkiej Brytanii.

Wraz z organizatorem przygotowaliśmy dla Was konkurs, w którym możecie wygrać jeden pojedynczy bilet na ten koncert.

ZASADY KONKURSU:
1) Polubić profil na Facebooku LoudNow, klubu Fabryka oraz KnockOut Productions.
2) Polubić i publicznie udostępnić konkursowy post na swojej ścianie na Facebooku (link)
3) Na adres mailowy konkursy@loudnow.net wysłać odpowiedź na pytanie: „Podaj pierwszą nazwę zespołu Obituary” w tytule wpisując Obituary.
4) Do maila dołączcie link do profilu na FB celem weryfikacji wymogów konkursu, pamiętajcie abyście mieli odblokowane profile i takowa weryfikacja była możliwa.

Na odpowiedzi czekamy do soboty (17.01.2015) do godziny 18:00. Rozstrzygnięcie tego samego dnia o godzinie 20:00.
Zwycięzca otrzyma wiadomość mailową ze strony redakcji LoudNow.

Powodzenia \m/

Obituary 2015 koncert

Legenda death metalu, grupa Obituary udostępniła w sieci utwór Bloodsoaked, który ukazał się jedynie na limitowanej edycji ostatniego studyjnego wydawnictwa Inked In Blood.

Poniżej streaming płyty.

W styczniu 2015 roku podczas trasy koncertowej promującej najnowszy krążek zespół zagra jedyny koncert w Polsce. Szczegóły tutaj.

Death metalowa załoga Obituary – 19 stycznia 2015 roku zagra w krakowskim klubie Fabryka jedyny w Polsce koncert. Zespół będzie promował nowy album Inked In Blood. Przed amerykańską legendą zaprezentują się:
formacja grająca brutalny death metal – Rottinh Repugnancy
Posthum – black metalowcy z Norwegii
Dust Bolt – thrash metalowa kapela z Niemiec
M-Pire Of Evil, czyli thrash metalowa grupa z Wielkiej Brytanii.

Obituary 2015 koncert

Bilety w cenach 70 zł w przedsprzedaż oraz 80 zł w dniu koncertu.

Poniżej utwór Visions In My Head z płyty Inked In Blood, która ukaże się 28 października nakładem Relapse Records.

Inked In Blood:
01. Centuries Of Lies
02. Violent By Nature
03. Pain Inside
04. Visions In My Head
05. Back On Top
06. Violence
07. Inked In Blood
08. Deny You
09. Within A Dying Breed
10. Minds Of The World
11. Out Of Blood
12. Paralyzed With Fear

OBITUARY-Inked-In-Blood

RECENZJE

Nie od dziś wiadomo, że Calm The Fire i The Dead Goats to skupiny, które dobrze się dogadują. Nie dziwota, bo sympatyczne z nich...

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial