Thulcandra [nienawiść do niemieckiego techno]


Thulcandra to zespół, który zwrócił moją uwagę już długi czas temu. Przede wszystkim ze względu na to, że w bardzo umiejętny i świadomy sposób korzysta ze spuścizny szwedzkiego black/death metalu, z której głównym kierunkiem inspiracji jest styl, w jakim poruszało się Dissection. Z racji, że jestem wielkim fanem tej formacji, nie trzeba było mnie zbyt długo przekonywać do tego, co ma do zaproponowania Thulcandra. Na korzyść działa również fakt, że pochodzący z Monachium twórcy wydanego w tym roku „Ascension Lost” to nie żadni nowicjusze z pierwszej łapanki. Mój rozmówca i autor całej muzyki –  Steffen Kummerer, jest również liderem cieszącej się światową sławą Obscury, a także  jednym z muzyków objazdowej trasy Death To All.  W poniższej, co prawda niezbyt długiej rozmowie, udało się zahaczyć o szeroki zakres jego działalności muzycznej. 

Witaj, z jakimi reakcjami na nową płytę Thulcandry zetknęliście się do tej pory?

Ogólny feedback był bardzo pozytywny, album był często określany jako wyjątkowy, ponieważ przywołuje do życia klimat wczesnych lat 90-tych 20 lat później. To jest wielki komplement i podkreśla skąd jesteśmy i co robimy. Jesteśmy obecnie postrzegani jako solidny podziemny akt, co przynosi nam ostatnio wiele ofert grania na żywo.

Dlaczego od powstania zespołu do momentu wydania pierwszego albumu minęło aż siedem lat?

Thulcandra została założona przez Juergena Zinta i mnie w 2003. Po wydaniu w 2005 roku materiału demo Juergen popełnił samobójstwo w czasie, kiedy zbieraliśmy pomysły do naszego pierwszego pełnometrażowego albumu. Po tym wydarzeniu działalność zespołu została wstrzymana na kilka lat, aż Sebastian i Tobias Ludwig zaczęli ponownie reformować zespół. W 2008 r Seraph z Dark Fortress dołączył do zespołu na perkusję i podpisaliśmy umowę z austriacką Napalm Records. Nagraliśmy nasz debiut „Fallen Angel`s Dominion” pod koniec 2009, a wydaliśmy go rok później. Szczerze mówiąc, nie czułem że to tak długo trwało, ale minęło kilka lat, żeby zespół powrócił z powrotem na prawidłowy tor.

Jakie elementy muzyki Twojego zespołu są dla Ciebie najważniejsze?

Rozłożenie materiału na dwie gitary, harmonia i przekonujące aranżacje.

Jest dla mnie jasne, że główną inspiracją dla muzyki Thulcandra są wpływy Dissection. Dlaczego akurat ten zespół jest dla Ciebie tak wyjątkowy? Czy nie uważasz, że to co zrobili na „Reinkaos” uczyniło tę płytę wyjątkową dla black metalu?

Z mojego obecnego punktu widzenia „The Somberlain” była ważniejsza od ich ostatniej płyty. Przynajmniej dla mnie ich debiutancki album pokazał inną stronę tej muzyki, wniósł coś nowego do gatunku. Dissection stworzyło kombinację polegającą na połączeniu klasycznego heavy metalu, blacku i death metalu oraz aranżowało dosyć rozbudowane, ale jednocześnie chwytliwe utwory, które przetrwały próbę czasu. Są w tym nurcie ważniejsze zespoły, ale niestety większość z nich jest niedoceniana. Warto wspomnieć o Unanimated, Vinterland czy Eucharist, a to tylko kilka z nich.

Czy udaje Ci się uchwycić sens przesłania zawartego przez Jona Nödtveidta na „Reinkaos”? Czy miałeś okazję czytać „Liber Azerate”?

Nie wierzę w ogóle w magię, religię i szamanizm. Liczy się muzyka, nic poza tym.

Jak dużą rolę odgrywają teksty dla Thulcandra? Co bywa dla Was inspiracją do ich pisania?

Sebastian Ludwig napisał wszystkie teksty na „Ascension Lost”, a ja napisałem muzykę. Nie mogę więc powiedzieć zbyt wiele tutaj na ten temat, ale wiem, że ułożenie ich zajęło Sebastianowi tyle samo czasu, co mi muzyki.

Czy jest to celowy zabieg, aby wszystkie Wasze okładki były utrzymywane w tej samej konwencji? Dlaczego założyliście sobie takie rozwiązanie?

Tak, współpracujemy z Kristianem „The Necrolord” Wahlingiem od samego początku. Granie muzyki starej szkoły nie pasuje do okładki zrobionej w 5 minut w photoshopie, jaką każdy dzieciak może stworzyć obecnie. Wszystkie nasze CD i LP są warte pieniędzy wydanych na nie, nie tylko ze względu na muzykę, ale i piękne okładki Kristiana, które były wykonywane ręcznie miesiącami. Choć muzyka wydaje się być wystarczająca, wciąż wydajemy ogromną ilość pieniędzy, aby zdobiły ją te dzieła. Stało się to przez lata naszym znakiem towarowym.

Grasz również w Obscurze. Czy nie ma czasem konfliktu interesów pomiędzy Twoimi dwoma zespołami?

Od kiedy istnieją wyraźne różnice w procesie pisania kawałków i grania koncertów nie mieliśmy żadnych z tym problemów w przeszłości. Podczas gdy Thulcandra gra tylko wybrane koncerty, Obscura jest zespołem, z którego żyję i z którym jeżdżę po świecie z każdym wydawnictwem. Oba zespoły kocham i cieszy mnie pisanie muzyki do Obscury i Thulcandry w ten sam sposób.

Obscura jest dość popularnym zespołem. Czy jesteś w stanie żyć z wpływów z zespołu?

W 2015 roku zrobiłem krok do przodu odnośnie zarabiania na życie ze swojej muzyki. Obscura jest moim priorytetem i płaci moje rachunki. Nie da się na tym wzbogacić, ale kocham to, co robię.

Co możesz powiedzieć o doświadczeniu udziału w trasie Death To All? Czy ciężko było Ci nauczyć się kawałków Death do perfekcji? I czy miałeś tremę podczas występów na żywo z tym projektem?

W 2012 roku dostałem propozycję wzięcia udziału w Death DTA po raz pierwszy, więc jestem częścią tej grupy od samego początku. Niestety północnoamerykańskie etapy trasy musiałem odpuścić z powodu problemów wizowych w USA. Smutna, choć na pewno nie wyjątkowa sytuacja dla każdego europejskiego muzyka jeżdżącego w trasy. Behemoth może opowiedzieć tę samą historię. Granie z Death To All jest dla mnie zaszczytem i każdy występ naznaczony jest szczególnym uczuciem trudnym do opisania. Chuck Schuldiner był jednym z powodów, dla których zacząłem grać na gitarze, więc i tak potrafiłem grać większość numerów. Z niecierpliwością czekam na kolejny tour po Europie w 2016 roku, który zostanie ogłoszony już wkrótce.

Co jest najlepszym aspektem bycia muzykiem?

Granie własnej muzyki i podróże na całym świecie.

A jakiego gatunku muzyki nie jesteś w stanie słuchać?

Niemieckiego techno.

Dzięki za wywiad. Mam nadzieję, że uda się Wam w końcu zagrać w Polsce. Ostatnie słowa należą do Ciebie.

Dziękuję bardzo za rozmowę. Mamy nadzieję, że będziemy mogli to zrobić w Polsce już wkrótce!


Od zawsze na zawsze, eleganckie zachowanie. A nie w chuja granie, zyski równo rozliczane. Przekaz hula, dobra morda kuma, kto nie kuma no to rura.

NO COMMENTS

Leave a Reply